Zatrudnieni coraz częściej alarmują PIP. Fala skarg na pracodawców

4 godzin temu

Do Państwowej Inspekcji Pracy wpływa coraz więcej zgłoszeń o nieprawidłowościach - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Prym wiodą skargi na dyskryminację w miejscach pracy. Eksperci zaznaczają jednak, iż niekoniecznie oznacza to, iż pracodawcy częściej zaczęli łamać prawo pracy.

Pexels
Do PIP-u trafia więcej skarg na dyskryminację w pracy

Zadaniem Państwowej Inspekcji Pracy jest czuwanie nad przestrzeganiem prawa pracy. Bez skarg nie da się robić tego w efektywny sposób. Wygląda na to, iż pracownicy mają coraz więcej odwagi i dysponują większą świadomością przysługujących im praw. Do organu z roku na rok wpływa bowiem coraz więcej zgłoszeń o nieprawidłowościach. Pokazują to statystyki związane ze skargami na dyskryminację.

Polacy częściej zgłaszają nieprawidłowości w pracy

"Dziennik Gazeta Prawna" informuje, iż w pierwszym półroczu 2026 roku do PIP-u wpłynęło 775 zgłoszeń o dyskryminacji w pracy. To zdecydowanie więcej niż w poprzednich latach. Dla porównania w całym 2023 roku skarg w tym samym zakresie było 659. Dziennik przekazuje, iż w tym roku liczba zgłoszeń może sięgnąć 2 tysięcy lub więcej.

ZOBACZ: Średnia emerytura w Polsce przekroczyła 4400 zł. ZUS pokazał najnowsze dane


W porównaniu do 2025 roku, liczba zgłoszeń w zakresie dyskryminacji wzrosła o 40 proc. Wówczas, w tym samym czasie, było ich 546. Z kolei w 2024 roku liczba skarg wynosiła 378. Pokazuje to, iż pracownicy chętniej zgłaszają nieprzestrzeganie prawa. Jednocześnie nie oznacza, iż pracodawcy częściej łamią przepisy.


Zdaniem ekspertów nie świadczy to jednak o pogorszeniu sytuacji w firmach, ale o większej gotowości zatrudnionych do reagowania – czytamy w "DGP".

Na to skarżą się pracownicy. Fala skarg do inspekcji pracy

Dane PIP wykazują nie tylko liczbę zgłoszeń, ale także to, czego dotyczą. W 2026 roku pracownicy najczęściej zgłaszali dyskryminację ze względu na płeć przy kształtowaniu wynagrodzenia. Należy jednak pamiętać, iż samo zgłoszenie nieprawidłowości nie oznacza od razu, iż organ rozpatrzy je zgodnie z wolą pracownika. W tym roku inspekcja uznała 72 zgłoszenia za zasadne. Jednocześnie 119 przez cały czas jest w trakcie rozpatrywania.

ZOBACZ: Fala donosów do skarbówki. 70 proc. zgłoszeń ma jeden powód

Co grozi za dyskryminację w pracy? Pracownik może ubiegać się o odszkodowanie i zadośćuczynienie od pracodawcy. Za naruszenie przepisów PIP może nałożyć karę grzywny. W skrajnych przypadkach, gdy dyskryminacja jest złośliwa lub uporczywa, złamanie prawa pracy może być uznane za przestępstwo z Kodeksu karnego. W takim przypadku kara sięgać może dwóch lat pozbawienia wolności.

WIDEO: AI zmienia biznes. "Szczerze o pieniądzach" - odc. 338
Idź do oryginalnego materiału