Znalazłam pracę marzeń... a potem zaczęły się kłopoty prawne

1 godzina temu
Donna myślała, iż zdobyła idealną pracę zdalną — elastyczne godziny, świetne wynagrodzenie, okazujący szacunek zespół. Po dwóch tygodniach dział kadr wezwał ją jednak na „szybkie spotkanie”, które zamieniło jej wymarzoną posadę w finansową pułapkę, której w ogóle się nie spodziewała. Co jej powiedzieli? Nie uwierzycie, jakiej klauzuli w umowie nie zauważyła.
Idź do oryginalnego materiału