Nie ma porozumienia w PKP Intercity w sprawie podwyżek. To dobra wiadomość do pracowników, którzy mogą w końcu liczyć na zdeterminowanych związkowców. Spółka przyznała w piśmie, iż na dynamikę negocjacji wpłynęło dołączenie do rozmów Związkowej Alternatywy. A to dopiero początek tej rozgrywki.
W PKP Intercity pracownicy domagają się podwyżek. Dotychczas związki zawodowe nie przejawiały szczególnej determinacji w dążeniu do tego celu. Do gry włączyła się jednak Związkowa Alternatywa. Nasz związek występuje w roli underdoga – nie godzi się zarówno na niezadowalające warunki zaproponowane przez pracodawce, jak też na ugodowo – wódeczkowy model działania organizacji związkowych. Nasz cel to realnie reprezentować załogę i upominać się o poprawę warunków płacowych zgodną z oczekiwaniami załogi.
Pracodawca odbył dwa spotkania ze związkami: na jednym negocjował ze Związkową Alternatywą, a drugim – z pozostałymi związkami. PKP Intercity przyznało, iż kluczowym momentem było zgłoszenie przez ZA propozycji podwyżki pensji o 1000 zł. To wpłynęło na bardziej ofensywne działania innych związków i rozpoczęcie licytacji na wysokość.
Obecna propozycja PKP Intercity – 300 zł brutto podwyżki została przez nas odrzucona – to stanowczo za mało, biorąc pod uwagę wysokość płac oraz wzrost odpowiedzialności pracowników spółki, związany z zagrożeniami hybrydowymi.
Związkowa Alternatywa chcę by wynagrodzenie pracownika PKP Intercity było wynagrodzeniem zasadniczym. Sytuacja, w której znaczną jego część stanowią uznaniowe premię jest niedopuszczalna i sprzyja kolesiostwu.
W kolejnych etapach negocjacji pracownicy PKP Intercity mogą liczyć na Związkową Alternatywę.
Source

2 dni temu






