5 najlepszych książek o sztucznej inteligencji

6 godzin temu

Kończą się wakacje, ale jedna z technologicznych debat dopiero się rozkręca. Sztuczna inteligencja coraz szybciej wchodzi do naszego życia. Pisze teksty, tworzy obrazy, tłumaczy, programuje, analizuje dane i pomaga w pracy. Dla jednych to zapowiedź wielkiego skoku produktywności, dla innych – początek rewolucji, która może wywrócić rynek pracy do góry nogami. Pojawiają się obawy, iż AI odbierze ludziom miejsca pracy, pogłębi nierówności, ułatwi manipulowanie informacją, a w skrajnym scenariuszu wymknie się spod kontroli.

Dlatego w kolejnym odcinku książkowego „Skanera” Warsaw Enterprise Institute zapraszamy do lektury pięciu książek, które pozwalają spojrzeć na AI z różnych stron. Będzie o gospodarce, pracy, władzy, bezpieczeństwie, przyszłości człowieka i oczywiście o pytaniu, które coraz częściej zadają sobie pracownicy na całym świecie: co adekwatnie stanie się z nami, kiedy maszyny zaczną wykonywać coraz więcej pracy lepiej, szybciej i taniej? Zapraszamy do lektury!

  1. Mustafa Suleyman, Michael Bhaskar – „Nadchodząca fala”

Jeżeli mielibyśmy wskazać książkę, od której warto zacząć rozmowę o współczesnej AI, „Nadchodząca fala” byłaby bardzo mocnym kandydatem. Mustafa Suleyman zna temat od środka – był współzałożycielem DeepMind, jednej z firm, które odegrały istotną rolę w rozwoju współczesnej sztucznej inteligencji. Polskie wydanie książki ukazało się w 2024 roku.

Suleyman nie ogranicza się jednak do zachwytu możliwościami technologii. Przeciwnie – jego głównym pytaniem jest to, czy człowiek będzie w stanie kontrolować technologie, które sam tworzy. AI może zwiększać produktywność, pomagać w medycynie czy nauce, ale ta sama technologia może zostać wykorzystana do tworzenia deepfake’ów, masowej manipulacji, nadzoru czy autonomicznej broni.

Najciekawszy jest więc paradoks opisany przez autora: nie możemy po prostu zatrzymać rozwoju technologicznego, ale jednocześnie nie możemy pozwolić, aby rozwijał się bez żadnych ograniczeń.

To książka szczególnie interesująca z gospodarczego punktu widzenia. jeżeli AI rzeczywiście stanie się technologią ogólnego zastosowania, jej skutki odczują nie tylko informatycy. Zmienić mogą się całe branże, modele biznesowe i relacje między pracownikiem a przedsiębiorstwem.

„Nadchodząca fala” jest ostrzeżeniem, ale nie katastroficzną przepowiednią. Raczej próbą odpowiedzi na pytanie, jak wejść w epokę AI bez utraty kontroli nad jej skutkami.

  1. Daron Acemoglu, Simon Johnson – „Władza i postęp”

Tutaj AI schodzi na ziemię. Zamiast pytać przede wszystkim o superinteligencję, laureaci Nagrody Nobla z ekonomii Daron Acemoglu i Simon Johnson zastanawiają się nad czymś znacznie bardziej przyziemnym: kto adekwatnie korzysta na postępie technologicznym?

Polskie wydanie „Władzy i postępu” ukazało się w czerwcu 2025 roku. Książka ma 584 strony i analizuje tysiące lat relacji między technologią, bogactwem i władzą.

Autorzy podważają popularne przekonanie, iż każda nowa technologia automatycznie prowadzi do powszechnego wzrostu dobrobytu. Historia pokazuje coś bardziej skomplikowanego. Nowe wynalazki mogą zwiększać produktywność, ale korzyści z nich wcale nie muszą być równomiernie dzielone.

Wyobraźmy sobie firmę, która dzięki sztucznej inteligencji może wykonywać tę samą pracę przy mniejszej liczbie pracowników. Produktywność rośnie. Zyski mogą rosnąć. Konsument może otrzymać tańszy produkt. Ale co dzieje się z osobami, których praca przestaje być potrzebna?

To najważniejsze pytanie tej książki. Technologiczny postęp nie jest tym samym co społeczny postęp. AI może więc uczynić gospodarkę bogatszą, a jednocześnie niekoniecznie sprawić, iż każdy będzie żył lepiej.

Dla czytelnika zainteresowanego gospodarką to pozycja obowiązkowa, bo pozwala spojrzeć na rewolucję AI nie przez pryzmat science fiction, ale przez doświadczenia poprzednich rewolucji technologicznych.

  1. Max Tegmark – „Życie 3.0. Człowiek w erze sztucznej inteligencji”

Max Tegmark idzie znacznie dalej. Jego „Życie 3.0” to książka o tym, co może wydarzyć się wtedy, gdy sztuczna inteligencja osiągnie poziom pozwalający jej samodzielnie wykonywać coraz bardziej skomplikowane zadania.

Tegmark analizuje wpływ AI m.in. na zatrudnienie, prawo, wojny, przestępczość i relacje społeczne. To właśnie tutaj pojawia się pytanie, które może brzmieć dziś futurystycznie, ale jeszcze kilka lat temu brzmiało wręcz absurdalnie: co, jeżeli maszyny zaczną być od nas inteligentniejsze?

Tegmark nie próbuje udzielić jednej prostej odpowiedzi. Zamiast tego pokazuje różne możliwe scenariusze – od świata, w którym AI pomaga rozwiązywać największe problemy ludzkości, po warianty, w których rozwój technologii staje się dla człowieka zagrożeniem.

Dużo miejsca poświęca także pracy. jeżeli maszyny będą potrafiły wykonywać większość czynności lepiej od ludzi, to czym adekwatnie będziemy się zajmować? I czy gospodarka oparta na ludzkiej pracy będzie wtedy w ogóle potrzebna w dotychczasowym kształcie?

„Życie 3.0” jest więc książką nie tylko o technologii. To książka o przyszłości cywilizacji i o tym, jakie miejsce człowiek chce w niej zachować.

  1. Kai-Fu Lee – „Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa”

Jeżeli chcemy zrozumieć AI jako zjawisko gospodarcze, trudno pominąć Kai-Fu Lee. To jedna z książek, które bardzo mocno pokazują, iż sztuczna inteligencja jest również elementem globalnej rywalizacji ekonomicznej.

Lee patrzy na AI przede wszystkim przez pryzmat gospodarki i konkurencji między największymi mocarstwami technologicznymi. Szczególnie interesująca jest jego analiza tego, jak rozwój sztucznej inteligencji może wpłynąć na rynek pracy.

I tutaj pojawia się mniej wygodna wersja opowieści o AI. Nie chodzi wyłącznie o to, iż pewne zawody znikną. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, iż zmieni się struktura rynku pracy. Niektóre profesje zostaną częściowo zautomatyzowane, inne będą wymagały nowych kompetencji, a jeszcze inne mogą stracić znaczną część swojej wartości.

Lee zwraca też uwagę na ogromną przewagę firm, które dysponują danymi, kapitałem i najlepszymi specjalistami. To oznacza, iż AI może stać się nie tylko narzędziem zwiększającym produktywność, ale także czynnikiem przyspieszającym koncentrację gospodarczej siły.

Dlaczego AI jest dziś jednocześnie technologicznym wyścigiem, wojną gospodarczą i rewolucją na rynku pracy? Odpowiedzi na to pytanie warto szukać w tej książce.

  1. Erik Brynjolfsson, Andrew McAfee – „Drugi wiek maszyny”

Na koniec książka nieco starsza, ale właśnie dlatego bardzo ciekawa. „Drugi wiek maszyny” Erika Brynjolfssona i Andrew McAfee ukazał się po polsku w 2015 roku. Autorzy piszą o pracy, postępie i dobrobycie w czasach gwałtownego rozwoju technologii cyfrowych.

Nie jest to książka wyłącznie o generatywnej AI. I właśnie to stanowi jej zaletę. Pozwala zrozumieć proces, który doprowadził nas do miejsca, w którym znajdujemy się dzisiaj.

Autorzy pokazują, iż cyfryzacja może prowadzić do ogromnego wzrostu produktywności, ale jednocześnie powodować presję na część pracowników. Technologia może komplementować ludzką pracę, ale może też ją zastępować.

Brzmi znajomo? Debata sprzed dekady okazuje się zaskakująco aktualna. Dziś zamiast pytać, czy komputer będzie w stanie wykonywać kolejne zadania, pytamy, czy zrobi to generatywna AI. Mechanizm gospodarczy pozostaje jednak podobny: technologia zmienia relację między kapitałem, pracą i produktywnością.

„Drugi wiek maszyny” pozwala więc spojrzeć na obecną rewolucję z odpowiednim dystansem. AI nie pojawiła się znikąd. Jest kolejnym etapem znacznie dłuższego procesu automatyzacji.

Idź do oryginalnego materiału