Holenderski rząd przechodzi od deklaracji do czynów. Zatrudnienie w tamtejszej administracji centralnej skurczy się o 25 tysięcy etatów, a luki kadrowe mają wypełnić automatyzacja i sztuczna inteligencja. Decyzja Hagi wywołała spory szum w całej Unii Europejskiej – również w Polsce i na Śląsku, gdzie wyzwania demograficzne oraz presja na cyfryzację każą zapytać wprost: czy algorytmy w urzędach to realne ułatwienie życia, czy raczej spore zagrożenie dla prywatności obywateli?