Fot. Shareinfo.plZakład Ubezpieczeń Społecznych stawia na technologię i automatyzację. od dzisiaj to nie urzędnik, a zaawansowany algorytm decyduje, kogo odwiedzą kontrolerzy w domu. System analizuje miliony cyfrowych zwolnień lekarskich w poszukiwaniu podejrzanych schematów.
Nowy system ZUS działa bez przerwy i analizuje dane z e-Zwolnień w czasie rzeczywistym. Program potrafi błyskawicznie powiązać fakty, które wcześniej mogły umknąć ludzkiemu oku. Dzięki temu kontrole stają się bardzo precyzyjne i celują w osoby faktycznie nadużywające przywilejów.
Istnieje kilka konkretnych zachowań, które automatycznie „oflagują” nazwisko w bazie danych. Algorytm zwraca szczególną uwagę na zwolnienia brane regularnie w poniedziałki lub piątki. Sugeruje to chęć przedłużenia weekendu kosztem pracodawcy. Podejrzane są również częste, bardzo krótkie L4 wystawiane przez różnych lekarzy.
Możliwe kary
Wizyta kontrolerów odbywa się bez żadnego uprzedzenia. jeżeli inspektor zapuka do drzwi i nikogo nie zastanie pod wskazanym adresem, konsekwencje będą natychmiastowe. Brak możliwości przeprowadzenia inspekcji zwykle skutkuje wstrzymaniem wypłaty zasiłku chorobowego.
Najprostszym sposobem na uniknięcie kłopotów jest podanie lekarzowi aktualnego adresu pobytu podczas wizyty. o ile w trakcie choroby trzeba zmienić lokalizację, pracownik ma obowiązek poinformować o tym ZUS w ciągu trzech dni.

7 godzin temu




