Browary Polskie: Rynek piwa w kolejnych latach może spadać o kilka proc. rocznie – wywiad

13 godzin temu

Warszawa, 05.05.2026 (ISBnews) – Rynek piwa w kolejnych latach może corocznie spadać o kilka procent. Na spadki rzędu 2-3% producenci są przygotowani, powiedział ISBnews dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie Bartłomiej Morzycki. jeżeli ziszczą się negatywne scenariusze legislacyjne i do tego dojdzie jeszcze zła pogoda, to spadek może być dużo głębszy.

„Nie mamy jakichś konkretnych założeń czy szacunków, bo poprzednie lata pokazały, jak wiele jest zmiennych i nieprzewidywalnych sytuacji, które mają wpływ na rynek. Myślę, iż dominuje przekonanie, iż w najbliższych latach czeka nas coroczny kilkuprocentowy spadek. Na 2-3% spadku producenci są przygotowani, ale większe spadki będą stanowić już wyzwanie. Doświadczenie lat poprzednich każe nam być ostrożnymi z optymistycznymi prognozami i raczej przygotowywać się na gorsze scenariusze” – powiedział Morzycki w rozmowie z ISBnews.

Pytany, czy negatywne trendy w branży piwa mogą przyspieszyć upadłości mniejszych browarów lub przejęcia przez większe browary, dyrektor ocenił, iż upadłości mogą się nasilić, jednak w jego ocenie nie będziemy mieć do czynienia z przejęciami ze względu na niechęć do zwiększania mocy produkcyjnych, które w tej chwili są wykorzystywane jedynie w ok. 70%.

„Utrzymujący się długotrwały trend spadkowy może doprowadzić do różnych tego typu ruchów na rynku. Widzimy chociażby, co się dzieje w Niemczech. W Polsce jest ponad 300 browarów, a w Niemczech ok. 1600. Co jakiś czas słychać, iż jakiś browar na tamtym rynku nie daje sobie rady. Spadek rynku niemieckiego jest podobny jak u nas, zaś konsumpcja w Niemczech jest niemal identyczna jak w Polsce – wynosi ok. 80 litrów na osobę, a do tej pory była najczęściej trochę wyższa” – powiedział dyrektor.

„Jak to wszystko wpływa na producentów w Polsce, najlepiej widać na przykładzie browaru w Leżajsku i Namysłowie, gdzie Grupa Żywiec zdecydowała się zlikwidować produkcję” – dodał.

Zaznaczył, iż cały czas powiększa się niewykorzystana pula mocy produkcyjnych w branży.

„Szacujemy, iż w tej chwili największe browary pracują na 70% swoich możliwości produkcyjnych, czyli duża część mocy jest niewykorzystana. A jeżeli mówimy o poważnym ryzyku dalszego kurczenia się rynku i spadku popytu, to pula niewykorzystanych mocy będzie się powiększać. To siłą rzeczy będzie skłaniać producentów do refleksji, czy nie optymalizować produkcji, nie ograniczać miejsc produkcji” – wskazał.

„Mówimy tu o długoterminowych konsekwencjach, a przypadek Leżajska i Namysłowa pokazuje, iż to nie jest niewyobrażalne. Skoro takie browary przestają istnieć, to oznacza to, iż również kolejne browary porównywalne wielkością i znaczeniem też mogą podzielić ich los. A to oznacza duże zagrożenie gospodarcze zwłaszcza dla regionów, gdzie browary są zwykle jednym z najważniejszych pracodawców i odbiorców dóbr i usług. Dlatego mądra polityka regulacyjna jest tu niezbędna” – podkreślił.

W 2025 r. rynek piwa spadł wartościowo o 4,1%, a wolumenowo 5,5%. Jedynym rosnącym segmentem były warianty bezalkoholowe, które zanotowały wzrost o ok. 3%. Wartość segmentu piw bezalkoholowych osiągnęła 1,823 mld zł, co stanowi 8,1% udziału w rynku piwa.

Barbara Woźniak

(ISBnews)

Idź do oryginalnego materiału