W polskim rządzie nie są w tej chwili prowadzone rozmowy dotyczące podwyższenia ustawowego wieku emerytalnego – wynika z wypowiedzi minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk dla „Faktu”. Szefowa resortu przekazała, iż wśród niemal wszystkich członków rządu istnieje zrozumienie, iż takiej zmiany nie należy w tej chwili wprowadzać. Jednym z argumentów ma być stanowisko społeczeństwa, które nie popiera wydłużenia obowiązkowego okresu aktywności zawodowej. Jednocześnie coraz większa grupa seniorów dobrowolnie pozostaje na rynku pracy po osiągnięciu wieku uprawniającego do emerytury, pisze geopolityka.org, powołując się na fakt.pl.
Wiek emerytalny kobiet i mężczyzn pozostaje bez zmian
Obowiązujące przepisy pozwalają kobietom przejść na emeryturę po ukończeniu 60 lat, natomiast w przypadku mężczyzn powszechny wiek emerytalny wynosi 65 lat. Takie zasady obowiązują od 1 października 2017 roku i potwierdza je Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W debacie publicznej pojawiały się jednak propozycje dotyczące zmiany obecnego systemu. Jednym z rozważanych wariantów było zrównanie wieku kobiet i mężczyzn na poziomie około 62–63 lat. Takie rozwiązanie oznaczałoby późniejsze uzyskanie prawa do emerytury przez kobiety, ale jednocześnie wcześniejsze niż w tej chwili przez mężczyzn. W rządzie nie ma jednak porozumienia w sprawie wprowadzenia takiego modelu.
Rząd nie planuje podwyższenia wieku emerytalnego
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, iż temat podniesienia ustawowego wieku emerytalnego nie jest w tej chwili przedmiotem prac rządu. Według minister jednym z najważniejszych powodów jest brak społecznego poparcia dla takiego rozwiązania. Jak zaznaczyła, decyzje dotyczące systemu emerytalnego powinny uwzględniać stanowisko obywateli. Jednocześnie resort zwraca uwagę na rosnącą liczbę osób, które mimo osiągnięcia wieku 60 lub 65 lat nie rezygnują z zatrudnienia. Oznacza to, iż wydłużanie aktywności zawodowej coraz częściej odbywa się dobrowolnie, bez zmiany ustawowej granicy przechodzenia na emeryturę.
900 tys. emerytów przez cały czas pracuje
Według danych przywołanych przez minister rodziny aktywnych zawodowo pozostaje około 900 tys. emerytów. To o około połowę więcej niż przed dziesięcioma laty. Rosnąca liczba pracujących seniorów sprawia, iż coraz większego znaczenia nabierają warunki zatrudnienia osób starszych. Ministerstwo wskazuje na potrzebę takich rozwiązań, które pozwolą kontynuować pracę osobom mającym odpowiednie zdrowie, kwalifikacje i chęć pozostania aktywnymi zawodowo. Nie chodzi przy tym wyłącznie o zachęty skierowane do firm, ale także o dostosowanie organizacji pracy do możliwości starszych pracowników. Jednym z rozwiązań testowanych w tej chwili przez państwo jest skrócenie wymiaru czasu pracy przy zachowaniu wynagrodzenia.
Krótszy tydzień pracy może mieć znaczenie dla seniorów
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zwróciła uwagę, iż skrócony czas pracy może być rozwiązaniem szczególnie interesującym dla pracowników w wieku senioralnym. Pozwalałby on osobom posiadającym wieloletnie doświadczenie zawodowe pozostać dłużej na rynku bez konieczności pracy w dotychczasowym wymiarze godzin. Od 1 stycznia 2026 roku trwa zasadniczy etap rządowego pilotażu programu „Skrócony czas pracy – to się dzieje!”. Program obejmuje zarówno podmioty publiczne, jak i prywatne, a warunki zatrudnienia i wynagrodzenia pracowników uczestniczących w projekcie nie mogą zostać pogorszone. Testowanie nowych modeli organizacji pracy potrwa do 31 grudnia 2026 roku.
Wyniki pilotażu będą podstawą do dalszych zmian
Po zakończeniu etapu testowego Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przeanalizuje wyniki uzyskane przez pracodawców uczestniczących w programie. Etap podsumowania całego projektu ma zakończyć się najpóźniej 15 maja 2027 roku. Na podstawie zebranych danych mają zostać przygotowane rekomendacje dotyczące dalszego wykorzystania skróconego czasu pracy. Część proponowanych rozwiązań może wymagać zmian legislacyjnych, inne mogą dotyczyć organizacji przedsiębiorstw, edukacji lub sposobów zwiększania efektywności przy mniejszej liczbie godzin pracy. Resort analizuje przede wszystkim, czy skracanie czasu pracy jest możliwe bez pogorszenia wydajności przedsiębiorstw i instytucji. Na obecnym etapie pilotaż nie oznacza automatycznego wprowadzenia krótszego czasu pracy dla wszystkich zatrudnionych.
Przeczytaj także: nowe ceny paliw od 6 października. Minister podał maksymalne stawki benzyny i diesla.

1 dzień temu











