Apelujemy do rządu o natychmiastowe wyciągnięcie konsekwencji wobec prezesa ZUS Zbigniewa Derdziuka. Od 19 stycznia opinia publiczna wie, iż prezes jednej z najważniejszych instytucji kontrolnych w państwie nielegalnie zasiadał w radzie nadzorczej prywatnej spółki Relpol, otwarcie łamiąc ustawę antykorupcyjną. Zgodnie z przepisami pracownicy centralnych organów państwowych na stanowiskach kierowniczych mają zakaz pozostawania członkami rad nadzorczych. Zbigniew Derdziuk więc wprost łamie zapisy ustawy.
O sprawie zostało powiadomione już Centralne Biuro Antykorupcyjne. Mimo to Derdziuk nie został odwołany, a sprawa jest wyciszana. Od ujawnienia afery minęły tygodnie, a ministerstwo wciąż nie potrafi podjąć decyzji. W kuluarach mówi się o „rozbieżnościach stanowisk”, „analizach prawnych”, „potrzebie czasu”. Tymczasem prawo jest jednoznaczne, a fakt naruszenia – bezsporny.
Dlaczego więc prezes ZUS przez cały czas nie został zdymisjonowany? Dlaczego instytucja, która codziennie rozlicza miliony obywateli i przedsiębiorców, jest osłabiana kompromitującymi deliktami własnego szefa? Trudno pojąć.
Jedną z osób wspierających Derdziuka jest Liwiusz Laska – dyrektor generalny MRPiPS i jednocześnie przewodniczący Rady Nadzorczej ZUS. To on, zamiast stać na straży przestrzegania prawa, publicznie przekonuje, iż ZUS „nie jest urzędem publicznym”, a więc prezes mógł prowadzić działalność biznesową. To tłumaczenie nie tylko sprzeczne z ustawą, ale i obraźliwe dla zdrowego rozsądku. Warto zauważyć, iż Laska nie broni tu interesu państwa, a siebie i swojego środowiska. Sprawa Derdziuka jest objawem patologii, które od lat toczą polską administrację: kolesiostwa, braku przejrzystości, braku odpowiedzialności i braku realnej kontroli nad tym, co robią osoby na najwyższych stanowiskach. Polska potrzebuje całościowego pakietu na rzecz walki z nepotyzmem i korupcją, ale Derdziuk powinien zostać odwołany w oparciu o obowiązujące przepisy!

11 godzin temu





