Czy trzeba zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn? Marek Tatała w TVP Info

1 dzień temu

Czy trzeba zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn? Marek Tatała w TVP Info

Autor: Marcela Jankowska



Marek Tatała, prezes Fundacji Wolności Gospodarczej, wziął udział w programie „Co ludzie powiedzą” TVP Info Publicystyka poświęconym zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn w Polsce.


Polska pozostaje jedynym krajem Unii Europejskiej, w którym kobiety mogą przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni w wieku 65 lat i jednocześnie nie są prowadzone prace nad zrównaniem wieku emerytalnego.

W dyskusji prowadzonej przez Wojciecha Szeląga uczestniczyli: dr Aleksandra Wiktorow, była prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i była wiceminister pracy; Kamila Zawistowska, coachka i przedsiębiorczyni; Karolina Wójcik, psycholog i członkini Rady ds. kobiet na rynku pracy przy Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej; prof. Marek Góra, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej i współtwórca reformy emerytalnej z 1999 roku; Piotr Kamiński, wiceprezes Pracodawców RP; oraz Marek Tatała, ekonomista i prezes Fundacji Wolności Gospodarczej.

Niższy wiek oznacza niższą emeryturę

Zróżnicowany wiek emerytalny tworzy nierówności i ma szczególnie negatywne konsekwencje dla kobiet. Pracując krócej, gromadzą one mniejszy kapitał emerytalny, a ponieważ statystycznie żyją dłużej, zgromadzone środki są następnie dzielone przez większą liczbę miesięcy. Efektem są wyraźnie niższe świadczenia. Niższy wiek emerytalny może także osłabiać pozycję zawodową kobiet pod koniec kariery i zmniejszać skłonność pracodawców do inwestowania w rozwój ich kompetencji.

Tymczasem konstrukcja polskiego systemu emerytalnego jest prosta: im dłużej pracujemy i opłacamy składki, tym wyższe będzie przyszłe świadczenie.

Jak podkreślał prof. Marek Góra, „dłuższa praca skutkuje wyższym świadczeniem”. Dodatkowe pięć lat pracy może zwiększyć emeryturę kobiety o 25–50 proc. Dr Aleksandra Wiktorow wskazała z kolei własny przykład: dzięki pracy o dziewięć lat dłużej jej świadczenie uległo podwojeniu.

Politycy unikają trudnej rozmowy

Problem wieku emerytalnego od lat pozostaje politycznym tabu. Politycy obawiają się reakcji wyborców, choć obietnica utrzymania niskiego wieku emerytalnego przy jednoczesnym zapewnianiu wysokich świadczeń jest coraz trudniejsza do pogodzenia z demografią i matematyką systemu.

Marek Tatała przypomniał, iż gdy w 1954 roku wprowadzano wiek 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, używano określenia „wiek starczy”. Odniósł się również do pojawiającego się przy wcześniejszych reformach hasła o „pracy do śmierci”. choćby po podwyższeniu wieku emerytalnego kobiety spędzałyby przeciętnie na emeryturze około dwóch dekad lub więcej.

Problem będzie narastał. Według przywołanych w programie prognoz ZUS stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do wcześniejszego wynagrodzenia, ma spaść z 54 proc. w 2027 roku do zaledwie 24,5 proc. w 2080 roku.

Zróżnicowany wiek emerytalny nie jest przywilejem kobiet

Pierwszym krokiem do poprawy systemu powinno być odejście od przekonania, iż możliwość przechodzenia kobiet na emeryturę pięć lat wcześniej jest dla nich jednoznacznym przywilejem. W praktyce oznacza ona niższe świadczenia i może pogarszać ich pozycję na rynku pracy.

Zmiany demograficzne sprawiają, iż Polacy będą musieli dłużej pozostawać aktywni zawodowo, a jednocześnie w większym stopniu samodzielnie oszczędzać na przyszłość. W systemie opartym na zgromadzonym kapitale nie da się bowiem trwale wypłacać więcej, niż zostało wcześniej odłożone.

Zachęcamy do obejrzenia całej dyskusji w TVP Info.



ZOBACZ INNE AKTUALNOŚCI

      • Dlaczego Hayek wzbudza taki zachwyt? Nowa publikacja Instytutu Misesa
      • Nowe podatki dla UE? Polska powinna powiedzieć „nie”
      • O długu publicznym i pułapkach populizmu. Marek Tatała w Magazynie ekonomicznym RDC
Idź do oryginalnego materiału