Dziadkowie pilnowali wnuków. "Nie szło się dogadać, musieliśmy zatrudnić nianię"

1 dzień temu
Pomoc dziadków jest często nieodzowna dla rodziców. Dzięki nim mają pewność, iż ich dzieciaki są pod dobrą opieką osób, które je kochają. Zdarzają się jednak sytuacje, w których różnice w podejściu do wychowania prowadzą do licznych sporów i czasami lepszym rozwiązaniem jest zatrudnienie niani. - Doszliśmy do ściany, nie mieliśmy wyboru - przyznała Renata, mama dwuletniej Tosi.
Renata i jej mąż po powrocie kobiety z rocznego urlopu macierzyńskiego poprosili dziadków o pomoc przy pilnowaniu wnuczki. Wszyscy, łącznie z seniorami, uważali, iż to doskonały pomysł. Okazało się, iż wcale tak nie było. - To był najgorszy czas w naszym życiu - przyznała nasza czytelniczka.


REKLAMA


Zobacz wideo Pytamy przedszkolaków, czego nauczyli ich dziadkowie. "Szyć" "Jeździć traktorem"


Dziadkowie są od rozpieszczania? "Tak, ale nie codziennie"
Na początku, gdy teściowie Renaty zajęli się wnuczką, wszystko zapowiadało się dobrze. Problemy pojawiły się po kilku tygodniach. - Córeczka, chociaż miała 1,5 roku, była dość samodzielną dziewczynką. Ładnie trzymała swój plastikowy widelec podczas posiłków, starała się sama zakładać buty, ubrania i robić wiele codziennych czynności.
Po trzech miesiącach z teściami, gdy siadała do obiadu, zaczęła… otwierać buzię i czekać na karmienie. Byliśmy z mężem zszokowani. Potem zauważyliśmy, iż choćby rączek nie próbuje sama myć, tylko podstawia pod kran i czeka…
- opowiadała. - Postanowiliśmy porozmawiać z teściami. Usłyszeliśmy, iż za dużo od niej wymagamy, iż ona jest malutka, ma czas na to wszystko. Wiemy, iż kochają ją nad życie, ale to wyręczanie i rozpieszczanie każdego dnia zaczęło jej szkodzić - dodała.


Dziadkowie za bardzo rozpieszczali wnuczkę. Rodzice zdecydowali się zatrudnić nianięShutterstock, autor: VPales


Okazało się też, iż dziadkowie chętnie dawali wnuczce słodycze, a bajki były najlepszą i codzienną formą rozrywki. - Początkowo tłumaczyliśmy, prosiliśmy, potem zaczęliśmy się strasznie kłócić. Kiedyś teść w złości powiedział, żebyśmy nie narzekali, bo mamy dwie darmowe nianie. Potem przeprosił, powiedział, iż kocha wnuczkę i lubi się nią zajmować, ale męża to bardzo ubodło.


Niania zamiast dziadków. "To było najlepsze, co mogliśmy zrobić"
Po pół roku kłótni i przepychanek Renata i jej mąż postanowili, iż zatrudnią nianię. - Wiedzieliśmy, iż teściowie się wściekną, ale nie mieliśmy wyboru. Zatrudniliśmy młodą dziewczynę z polecenia znajomych, bardzo zaangażowaną, pełną pomysłów z doskonałym podejściem do dzieci.
Dziadkowie początkowo byli oburzeni, iż to wstyd. Zarzucali nam, iż jesteśmy niewdzięczni, nie doceniamy ich starań itp. Wyjaśniliśmy, iż chcemy, by się widywali z wnuczką, ale nie powinni być obciążeni codzienną opieką, bo mają swoje lata i takie rozwiązanie będzie korzystniejsze
- wyjaśniła Renata. - Teściowa początkowo się obraziła, z czasem jej przeszło, chociaż widać, iż martwi ją "co ludzie mówią". Jakiś czas temu przyznała, iż może lepiej się stało. Pilnują czasem wnuczki weekendami, raz na jakiś czas i to zdaje egzamin - podsumowała.


Korzystasz z pomocy dziadków? A może zatrudniasz nianię? Jak się układa ta współpraca? Napisz: [email protected]. Zapewniamy anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału