Emeryt wziął udział w filmie. Zażądano od niego zwrotu świadczenia. To ponad 88 tys. zł

2 dni temu
Włoski emeryt spełnił swoje marzenie o udziale w filmie jako statysta. Choć pracował jedynie przez siedem dni i zarobił niewiele, lokalny urząd ubezpieczeń społecznych dopatrzył się poważnych nieprawidłowości. Uznano, iż senior jest winien państwu blisko 90 tysięcy złotych. Wszystko przez jeden błąd. Sprawa zyskała międzynarodowy rozgłos i ostatecznie trafiła do sądu.
Jak wyjaśnia portal leggo.it, mieszkaniec Trydentu pracował na planie filmowym przez siedem dni w 2021 roku. W tym czasie pełnił rolę statysty i zarobił 379 euro, a więc niecałe 1,6 tys. zł. Choć w ten sposób senior chciał jedynie spełnić swoje marzenia sprzed lat, krótka przygoda na planie włoskiego filmu pt. "Vermiglio", napisanego i wyreżyserowanego przez Maurę Delpero, mogła doprowadzić do poważnych problemów finansowych. Wszystko dlatego, iż urząd ubezpieczeń społecznych (INPS) uznał jego zarobek za naruszenie zasad wcześniejszego przejścia na emeryturę. Sprawą musiał zająć się sąd.


REKLAMA


Zobacz wideo Składka zdrowotna kością niezgody w koalicji


Skorzystał z programu i przeszedł na wcześniejszą emeryturę. Teraz ma kłopoty
Choć epizod mężczyzny w filmie był niewielki, z czasem odczuł skutki swojej decyzji. Odpowiednik polskiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych powiadomił mężczyznę o tym, iż musi zwrócić aż kilkadziesiąt tysięcy euro. Urzędnicy uznali, iż taka działalność zarobkowa była niezgodna z zasadami programu wcześniejszych emerytur znanego jako "Kwota 100". Obowiązywał on w latach 2019-2021 i umożliwiał skorzystanie z wcześniejszej emerytury osobom, które spełniały dwa podstawowe warunki. Musiały mieć ukończone 62. rok życia i opłacać składki przez co najmniej 38 lat. Zgodnie z przepisami uczestnicy tego systemu nie mogli jednak dorabiać w określonych ramach. Praca jako statysta miała naruszać ten zapis.


Urzędnicy chcą, by oddał ponad 88 tys. zł. Zadecyduje sąd
W związku z odnotowanymi nieprawidłowościami INPS zażądał zwrotu wypłaconej emerytury za 2021 rok. To oznaczało, iż mężczyzna będzie musiał oddać aż 21 tys. euro, co daje w tej chwili prawie 88,5 tys. zł. Pierwsza próba odwołania się przez emeryta została odrzucona. W sierpniu ubiegłego roku nakazano natomiast przymusowe odzyskanie kwoty. Wówczas urząd rozpoczął potrącanie środków z emerytury w ratach po 292 euro miesięcznie, rozkładając kwotę na 72 raty.


Zobacz też: Chciał zarobić 60 zł, a stracił 90 tys. O błąd nietrudno. "Zaczęło się bardzo niewinnie"


Emeryt nie zgadzał się z tą decyzją i postanowił skierować sprawę do Sądu Pracy w Trydencie. Jego adwokat argumentował, iż jego praca na planie była sporadyczna i okazjonalna, bez ciągłości zatrudnienia. Wskazywano również, iż mężczyzna dowiedział się dopiero po fakcie o formalnym zatrudnieniu. Miało to wynikać z włoskich przepisów dotyczących produkcji filmowych, które dla uzyskania dotacji muszą zatrudniać statystów jako pracowników na czas określony. Na obecnym etapie orzeczenie sądu jest korzystne dla emeryta. Sędzia zdecydował o ponownym rozpatrzeniu sprawy oraz zawiesił potrącenia z emerytury do czasu wydania prawomocnego wyroku.


Źródło: leggo.it


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału