Pierwsze rozmowy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych zakończyły się fiaskiem. 15 i 16 lipca prezes ZUS, Liwiusz Laska wraz z doradcami spotkał się z zakładowymi związkami zawodowymi, w tym z naszymi działaczami. Niestety nie udało się osiągnąć porozumienia. Laska był arogancki, agresywny i nieskłonny do żadnych kompromisów. Nie przedstawił żadnych nowych propozycji i konsekwentnie oferował wzrost płac o zaledwie 220 zł brutto plus jednorazową nagrodę w wysokości 4000 zł.
Nasi przedstawiciele domagali się nie tylko wzrostu płac, ale też informacji na temat kondycji finansowej Zakładu. Ich zdaniem ZUS jest w dobrej kondycji finansowej i celowo ukrywa dane o swojej sytuacji. Pracodawca obiecał, iż je przygotuje, ale pierwsze wnioski w tej sprawie były wysłane już wiele tygodni temu, a informacji wciąż nie otrzymaliśmy.
Do kolejnych rozmów prawdopodobnie dojdzie w przyszłym tygodniu. Związkowa Alternatywa w ZUS proponuje, by nagroda została włączona do wynagrodzenia zasadniczego. Wtedy pensja zasadnicza wzrosłaby o około 600 zł brutto. Taka podwyżka nie zamknęłaby sporu zbiorowego, ale byłaby pozytywnym gestem ze strony pracodawcy i pozwoliłaby kontynuować rozmowy w lepszej atmosferze.
Niestety póki co wydaje się, iż nowe władze ZUS są nastawione konfrontacyjnie. jeżeli Liwiusz Laska w najbliższych tygodniach nie przedstawi żadnych konstruktywnych propozycji, nasz związek rozpocznie przygotowania do bezterminowego strajku.
Source

1 godzina temu







