Według najnowszych danych globalny rynek outsourcingu procesów biznesowych (BPO) jest dziś wart ok. 320 mld USD, a do 2033 r. może osiągnąć blisko 700 mld USD, rosnąc w tempie blisko 10% rocznie.
Jak dalej napisał serwis PAP MediaRoom, na podstawie informacji firmy Devire, liderami outsourcingu wciąż pozostają Indie, Filipiny i USA, ale trend zatrudniania zewnętrznych, wyspecjalizowanych zespołów (zamiast stawiania na etaty) rośnie również w Europie i Polsce. Zwłaszcza w dobie niepewności gospodarczej, niedoboru talentów i presji na efektywność. Eksperci podkreślają, iż w outsourcingu nie chodzi tylko o obniżenie kosztów, ale o elastyczność i szybkość działania.
Podejście firm do outsourcingu zmienia się
Według serwisu Polska umacnia swoją pozycję jako jeden z najważniejszych hubów outsourcingowych w Europie. Już kilka lat temu w kraju działało ponad 1700 centrów usług biznesowych, zatrudniających ponad 400 tys. osób, a sektor odpowiadał za ponad 6% całkowitego zatrudnienia. Dziś należy również do najczęściej wybieranych kierunków outsourcingowych na świecie. Według analiz branżowych zajmuje 2. miejsce (globalnie) wśród najbardziej preferowanych lokalizacji dla usług IT outsourcingu. Zaś wartość usług IT w Polsce przekroczyła 66 mld zł, z czego ok. 30% stanowi outsourcing IT.
– Podejście firm do outsourcingu zmienia się. Dziś kupują one nie tylko konkretne kompetencje, ale przede wszystkim zdolność do natychmiastowego skalowania biznesu oraz adaptowania go do nowych warunków. Na wzrosty i spowolnienia mogą reagować szybciej niż konkurencja. jeżeli jakiś projekt musi ruszyć natychmiast, a rynek pracy nie dostarcza odpowiednich kandydatów w wymaganym czasie, naturalnym wyborem staje się sięgnięcie po gotowy, przeszkolony zespół, który sprawnie wchodzi w procesy organizacji i może rozpocząć pracę praktycznie od razu – mówi Maciej Glanowski, Managed Services Business Manager w Devire.
Firmy uciekają od sztywnych struktur
Jeszcze kilkanaście lat temu outsourcing był kojarzony głównie z call center czy wsparciem IT. Dziś obejmuje znacznie szersze spektrum: od procesów finansowo-księgowych, przez administrację, aż po zaawansowane projekty technologiczne i sprzedażowe. Zmienia się też jego rola. W wielu organizacjach outsourcing przestaje być uzupełnieniem, a zaczyna być fundamentem modelu operacyjnego. To odpowiedź na realne problemy rynku. W sektorze usług biznesowych w Polsce zatrudnienie rośnie o kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie, co pokazuje skalę popytu na kompetencje.
– W outsourcingu czas dostępu do kompetencji skraca się często z kilku miesięcy (w standardowym modelu tyle czasu zajęłaby rekrutacja) do zaledwie kilku dni. W praktyce coraz częściej spotykamy się z sytuacjami, w których decyzja o skorzystaniu z zewnętrznego zespołu nie wynika z optymalizacji kosztów, ale z konieczności. To często jedyny sposób, aby dowieźć projekt w założonym terminie – mówi Maciej Glanowski.
Ryzyko po stronie dostawcy
Drugim czynnikiem jest presja kosztowa. Globalnie outsourcing rośnie dlatego, iż firmy szukają większej przewidywalności finansowej i ograniczenia ryzyk. W modelu outsourcingowym organizacje przenoszą część kosztów i odpowiedzialności na zewnętrznego partnera: od rekrutacji, przez szkolenia, aż po zarządzanie personelem. W praktyce oznacza to przejście z kosztów stałych (CAPEX) na operacyjne (OPEX) oraz większą kontrolę nad budżetem, bo dostawca rozlicza się najczęściej w modelu godzinowym lub ryczałtowym za okres faktycznego zaangażowania.
– W niektórych obszarach, takich jak chociażby procesy administracyjne, oszczędności mogą sięgać choćby ok. 40% względem modeli wewnętrznych. Ryzyko jest po stronie dostawcy, bo to on odpowiada za rotację, absencje czy zgodność z przepisami prawa pracy. W dynamicznym otoczeniu, przy rosnącej rotacji pracowników, ma to dla firm coraz większe znaczenie – stwierdza Maciej Glanowski z Devire.

6 godzin temu





