Warszawa, 01.06.2026 (ISBnews) – Sektor rolno-spożywczy z obawą czeka na ustawę o rozszerzonej odpowiedzialności producenta za odpady opakowaniowe (ROP). Z przeprowadzonych badań wynika, iż może wystąpić wzrost kosztów związanych z obrotem opakowaniami: w zależności od sektora od dwu- do choćby czterokrotnego, poinformował prof. Sebastian Jarzębowski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB. Sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Małgorzata Gromadzka liczy, iż ustawę uda się wprowadzić do końca kadencji, godząc cele środowiskowe z bezpieczeństwem żywnościowym i dając czas przedsiębiorcom na przygotowanie.
Rząd pracuje nad ustawą o obowiązku wdrożenia rozszerzonej odpowiedzialności producenta, która ma przenieść część kosztów gospodarowania odpadami opakowaniowymi na wprowadzających opakowania na rynek. Projekt ustawy UC100, przygotowywany przez rząd, wzbudza duże kontrowersje, szczególnie w sektorze rolno-spożywczym, który odpowiada za około 60% opakowań trafiających na rynek. Będzie on musiał bowiem ponieść ogromne koszty reorganizacji, co może powodować choćby upadłości niektórych podmiotów.
„Temat odpadów jest w naszym obszarze zainteresowania, ponieważ druk UC100, czyli ustawa, która ma definiować, kto ma wprowadzać rozszerzoną odpowiedzialność producentów, absolutnie znajduje się w kompetencji również Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Zresztą prawodawstwo na tym polega, iż każdy projekt ustawy, czy to jest projekt rządowy, czy poselski, również podlega uzgodnieniom międzyresortowym. I do takich uzgodnień dochodzi ze względu na to, chociażby, iż ten projekt dotyczy przemysłu rolno-spożywczego” – powiedziała Gromadzka w podcaście ecoekonomia.pl.
Jej zdaniem, przemysł rolno-spożywczy ma bezpośredni wpływ na dywersyfikację produkcji rolnej, na produkcję rolną, na rozwój rolnictwa w Polsce, bo rolnictwo to 3-4% PKB, natomiast 14% stanowi już przemysł rolno-spożywczy. Wyzwaniem wydaje się pogodzenie celów środowiskowych z bezpieczeństwem żywnościowym.
„To da się pogodzić, tylko trzeba to zrobić mądrze i przede wszystkim każdą zmianę systemową należy wprowadzać sukcesywnie i za porozumieniem stron. Przede wszystkim jest to kwestia kosztów produkcji, dotycząca chociażby podwyżki opłat za energię, paliwo i różnego rodzaju koszty, które dotykają producentów” – wyliczyła sekretarz stanu.
„Z badań przeprowadzonych przez Instytut Ekonomiki, Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika przede wszystkim, jaka jest rola sektora rolno-spożywczego, jego waga, ponieważ Polska dzisiaj to nie tylko 20. gospodarka świata czy 6. gospodarka Unii Europejskiej, ale również jeden z największych producentów żywności. W związku z tym wszystko, co się dzieje w sektorze rolno-spożywczym, przekłada się na całą gospodarkę. Sektor rolno-spożywczy jest jednym z ważniejszych eksporterów. Otóż aż 15% eksportu Polski to jest właśnie eksport produktów żywnościowych” – wskazał Jarzębowski.
Według niego, jakiekolwiek zmiany legislacyjne, w tym te proponowane w nowej ustawie, mogą przełożyć się na funkcjonowanie przedsiębiorstw w sektorze rolno-spożywczym. Z przeprowadzonych badań wynika, iż może wystąpić wzrost kosztów związanych z obrotem opakowaniami. W zależności od poszczególnych sektorów dwu-, trzy-, a choćby czterokrotny. Także to może mieć znaczący wpływ dla funkcjonowania podmiotów.
„Trzeba dodać, iż mamy na ten moment stabilne wzrosty o ile idzie o eksport, ale przedsiębiorstwa rolno-spożywcze charakteryzują się niską marżowością. Zatem absorpcja na potencjalne zwiększone koszty jest bardzo niska. Przedsiębiorstwa będą zmuszone po prostu przełożyć te koszty na konsumentów, a to wiąże się ze wzrostem kosztów żywności. Nie wiem czy konsumenci będą skłonni zapłacić wyższe ceny, ale również łańcuch dostaw działa w obie strony. Przemysł rolno-spożywczy jest odbiorcą około 60% produktów rolnych, a zatem może to również powodować presję na ceny produktów rolnych” – zaznaczył.
W ocenie profesora, sektor rolno-spożywczy nie jest przeciwko ROP. Ten system działa, i to sprawnie. Natomiast ryzyka, które zostały zidentyfikowane, wiążą się przede wszystkim z niepewnością i nieprzewidywalnością.
„Sektory, które w najwyższym stopniu mogą być dotknięte, to sektor przetwórstwa mięsnego, sektor mleczarski. Tam te wzrosty mogą być choćby czterokrotne. Sektor napojowy to dwukrotne wzrosty przewidywane kosztów jego funkcjonowania. Jeszcze warto zwrócić uwagę, iż sektor przetwórstwa rolno-spożywczego charakteryzuje się określoną strukturą. Mamy bardzo wiele małych i średnich przedsiębiorstw, które charakteryzują się bardzo niską możliwością poradzenia sobie z zawyżonymi kosztami. To pozostało większe ryzyko, które może w ogóle prowadzić do eliminacji z rynku tych podmiotów” – wyliczył prof. Jarzębowski.
Zdaniem minister z MRiRW zmiany w projektowaniu opakowań są konieczne. Jednak ze względów bezpieczeństwa żywności trzeba nie tylko przygotować inny rodzaj opakowań, ale je przetestować.
„Tak naprawdę potrzebny jest czas również na to, by się sektor do tego przygotował. Mówimy tu o opakowaniach szczególnie na mleko, na różnego rodzaju inne produkty, które są wielomateriałowe. Tak naprawdę chodzi o wskaźniki recyklingu, bo jeżeli będą bardzo niskie, mogą powodować wzrost kosztów poniesionych przez producenta, bo będzie on ponosił solidarnie również koszty dotyczące odpowiedzialności za ewentualny odpad” – wskazała Gromadzka.
Prof. Jarzębowski przypomniał, iż z przeprowadzonych badań wynika, iż aż 70% producentów wykorzystuje opakowania wielomateriałowe, które są trudniej recyklowalne niż monomateriałowe, ale trudno je zastąpić, ponieważ pełnią również funkcję przechowalniczą, ochronną, zwłaszcza w eksporcie.
„Wyeliminowanie tych opakowań de facto eliminuje produkt z rynku” – ostrzegł.
„Opakowania wielomateriałowe oczywiście są trudne w recyklingu, ale też mamy dobrą infrastrukturę do tego. Te zakłady w Ostrołęce, w Szczuczynie, chyba w Bielsku Białej powodują, iż to nie jest problem, myślę, iż jesteśmy w stanie pogodzić, to kwestia dialogu” – uspokoiła minister.
Profesor Jarzębowski zaznaczył, iż prawo unijne będzie harmonizowane przez rozporządzenie PPWR dotyczące opakowań, które powoduje, iż jest to tym bardziej znacząca sprawa, bo nasz eksport rolno-spożywczy ucierpi, a choćby możemy rzeczywiście wypaść z rynku.
„Myślę, iż idealny model trzeba wypracować w dialogu z interesariuszami tego rynku, natomiast na pewno rozwiązanie rynkowe występuje w większości krajów. Po prostu system powinien uwzględniać specyfikę branży. Na pewno okresy przejściowe, dostosowania linii technologicznych, bo to są koszty trudne choćby do oszacowania” – zaznaczył profesor.
„Liczymy na to, iż ustawę uda się wprowadzić do końca kadencji, ale to jest kwestia pracy w wiodącym Ministerstwie Klimatu i Środowiska. To jest trudna ustawa, bo porusza ona wiele wątków, wiele sektorów i samorządy, i gospodarkę odpadami, i przemysł rolno-spożywczy. Jest też kwestia zachowania tak zwanej wolnorynkowości. Oczywiście konieczny jest odpowiedni nadzór instytucji państwa, tak jak przy każdej ustawie” – podsumowała Gromadzka.
(ISBnews)

1 godzina temu










