Ile wyniesie płaca minimalna w 2025 roku? Jest propozycja rządu

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Donald Tusk i Izabela Leszczyna przed jednym z posiedzeń rządu Źródło:Flickr / Kancelaria Premiera, Krystian Maj/KPRM


Ile wyniesie płaca minimalna w 2025 roku? Rząd chciałby podnieść ją o 326 zł brutto w stosunku do kwoty obowiązującej w tym roku, a w przypadku stawki godzinowej dla określonych umów cywilnoprawnych - o 2,10 zł. Teraz czas na wyrażenie zdania ma Rada Dialogu Społecznego.


Rada Ministrów proponuje podniesienie płacy minimalnej od 1 stycznia 2025 roku do 4626 zł brutto, oznacza wzrost o 326 zł brutto w stosunku do kwoty, która zacznie obowiązywać od 1 lipca 2024 r. (4300 zł). Wzrost wyniósłby 7,6 proc.


Z kolei proponowana minimalna stawka godzinowa dla umów cywilnoprawnych od początku 2025 r., czyli 30,20 zł, oznacza wzrost o 2,10 zł w stosunku do kwoty obowiązującej od 1 lipca tego roku (28,10 zł).


Rada Ministrów do 15 czerwca przedstawi propozycję Radzie Dialogu Społecznego, która prawdopodobnie będzie chciała wynegocjować wyższe stawki.


Czy w 2025 roku będą dwie podwyżki płacy minimalnej?


Po raz pierwszy dwie podwyżki płacy minimalnej w tym samym roku zastosowano w 2022 roku. Wcześniej pensja minimalna rosła tylko raz, z początkiem roku. Dwie podwyżki nie są wyrazem hojności ze strony rządu, ale wynikają z przepisów. Art. 3 ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę przewiduje, iż gdy prognozowany na kolejny rok wskaźnik cen wynosi co najmniej 105 proc., ustala się dwa terminy zmiany wysokości minimalnego wynagrodzenia oraz minimalnej stawki godzinowej: od 1 stycznia, a także od 1 lipca. W 2022 i 2023 prognozowana (i rzeczywista) inflacja znacząco przekraczały granicę 5 proc., stąd też podwójna podwyżka była konieczna.


Według ostatnich prognoz NBP, inflacja w 2025 r. może wynieść ok. 3.5 proc. W związku z tym najniższa krajowa w przyszłym roku wzrośnie prawdopodobnie tylko raz.


Rośnie grono zarabiających tylko minimalne wynagrodzenie


Z punktu widzenia pracowników na najniższych szczeblach dwie podwyżki to dobra wiadomość, bo ich pensja wyraźnie rośnie i goni inflację – takiej gwarancji nie mają inni zatrudnieni. Kij ma jednak dwa końce: nie wszyscy pracodawcy są w stanie regularnie podnosić pensje minimalne, tym bardziej iż w ich obliczu pozostali pracownicy również oczekują poprawienia ich sytuacji finansowej. W efekcie część firm podnosi minimalne wynagrodzenie zgodnie z ustawowymi wymogami – ale ani o złotówkę więcej. Niebezpiecznie gwałtownie rośnie grono pracowników, którzy zarabiają ustawowe minimum.


Jeszcze w 2015 r. w Polsce minimalne wynagrodzenie otrzymywało około 1,5 mln pracowników. Na koniec 2022 r. ta liczba urosła do 2,5 mln, a w maju 2023 roku już 3 mln osób. Część ekonomistów uważa, iż dziś minimum zarabia ponad 4 mln pracowników. Jednocześnie różnica w zarobkach między nimi a osobami z klasy średniej, zarabiającymi jeszcze kilka lat temu dwie-trzy płace minimalne, topnieje. To zniechęca pracowników lepiej wykształconych i doświadczonych pracowników, bo każe im zadać pytanie, dlaczego pracodawca nie nagradza ich wysiłku.


Płaca minimalna staje się normą zwłaszcza w mikrofirmach. Nie mogą one w nieskończoność przerzucać rosnących kosztów na klientów, więc oszczędzają na własnych pracownikach.
Idź do oryginalnego materiału