26.08. mija 83 rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Jastrebarsko (rejon Zagrzebia), przeznaczonego dla dzieci w wielu przedszkolnym, a zorganizowanego w Państwie Ustaszów. Ustasze, podobnie jak faszyści ukraińscy spod znaku UPA / OUN oraz niemiecka wersja zwana nazizmem, to najohydniejsze, najbardziej nikczemne gatunki tej zbrodniczej ideologii. Kierowani przez poglavnika Ante Pavelićia zorganizowali swe państwo w latach 1941-45 opierając je na totalitaryzmie, ksenofobi, szowinizmie i czystości rasowej. Stało się ono synonimem (poza III Rzeszą) skrajnych zagrożeń i opresji niesionych przez faszyzm. Faszyzm ukraiński nie zdołał z różnych względów, gdyż Niemcy mieli inne plany co do tych obszarów, stworzyć podobnego tworu państwowego na terenach wschodniej Małopolski i USRR (część Związku Radzieckiego). Jednak brutalność i absolutna dehumanizacja stronników ideologii UPA / OUN niczym nie ustępowała zbrodniom ustaszowskim. Rzeź wołyńska i to co się na terenie wschodniej Małopolski działo jest tego tragiczną ilustracją. I o tym, bez względu na okoliczności, aktualne nadzieje i fantazmaty, należy mówić otwarcie, bo faszyzm jako taki jest immanencją kultury europejskie wciąż grożąc powrotem. I tak uważa wielu światłych, nie-urzędowych intelektualistów, humanistów czy myślicieli (np. Umberto Eco w słynnym eseju pt. „Wieczny faszyzm”).
12.07.1942 r. rozpoczął działalność obóz koncentracyjny w Jastrebarsko jako filia okrytego złą sławą „bałkańskiego Auschwitz” – obozu w Jasenovacu. Miało to być miejsce w zamyśle organizatorów systemu izolowania Serbów, Romów, Żydów, Bośniaków i innych zbiorowości nie-chorwackich w Niepodległym Państwie Chorwatów. Ten obóz był przeznaczony dla dzieci w wieku przedszkolnym, co samo w sobie jest apokaliptyczną, wyjątkową zbrodnię przeciwko ludzkości. Warto przypomnieć, iż system obozów obejmował w państwie chorwackim wiele obiektów, gdzie w sposób przemysłowy, masowy, zabijano, dręczono, torturowano w najwymyślniejszy sposób, ludzi. Oprócz Jastrebarsko dzieci były więzione też w obozach Sisaku i Logobardzie.
Główna siedziba obozu w Jastrebarsko mieściła się w zamku Erdoğu. Dzieci umieszczono w koszarach przylegających do zamku, które służyły poprzednio za stajnie. Gdy pierwszy transport dzieci z obozu w Gornej Rijece przybył do zamku, stajni choćby jeszcze nie uprzątnięto, były pełne siana i końskich odchodów. Dzieci były tak wycieńczone, iż cześć zmarła w drodze. Kolejne mimo przetransportowania do szpitali w Zagrzebiu także zmarły. W sumie zgromadzono latem 1942 r. kilka tys. najmłodszych obywateli podbitej Jugosławii. Rotacja dzieci w obozie była bardzo duża, bo przerzucano je do innych ośrodków, zwłaszcza do Jasenovaca.
Kierownictwo obozu powierzono żeńskiemu zakonowi św. Wincentego a Paolo, tzw. siostrom miłosierdzia czyli szarytkom (było ono powołane jako zgromadzenie mające zajmować się opieką i działalnością charytatywną w Kościele w XVII w.). Przełożoną została s. Pulcheria, wyjątkowo gorliwa wyznawczyni ideologii ustaszowskiej opracowanej przez Ante Starčevicia i Milana Šufflaya, którą Ante Pavelić wprowadził do praktyki NDH (Niepodległe Państwo Chorwackie). Doskonale wybrzmiało to w przemówieniu ministra oświaty i szkolnictwa Mile Budaka (maj 1941) : „jedną trzecią Serbów między Driną a Adriatykiem zabijemy, jedną trzecią nawrócimy na katolicyzm, a resztę wypędzimy”.
Podstawą obozu w Jastrebarsko było wychowanie uwięzionych dzieci na oddanych obywateli NHD, posłusznych i uznających hierarchię wartości obowiązującą w państwie chorwackich faszystów, usilnie wspieranym przez Watykan i Prymasa Chorwacji, Aloizje Stepinacia. Głód, fatalne warunki sanitarne i brak jakiejkolwiek opieki medycznej dziesiątkowały dzieci. Poza tym ubrane były w łachmany, często chodziły nago, gdyż nikt się tymi sprawami nie interesował. Czerwonka, tyfus, zapalenie płuc, błonica i szkorbut były chorobami powszechnie trapiącymi zgromadzone w obozie dzieci. Kary cielesne i dręczenie psychiczne, jak mówią zachowane dokumenty, były codziennością.
Wg danych Komisji ds. Ustalenia Zbrodni Okupantów i Ich Pomocników w Chorwacji przez obóz przeszło 3336 dzieci. Z tego zmarło 768 (dane serbskie mówią o wielokrotnie wyższej liczbie, gdyż część dzieci z Jastrebarsko zmarła po przewiezieniu do innych ośrodków i szpitali z racji krańcowego wycieńczenia i chorób). W każdym razie, gdy 8 dywizja powstańczej Jugosłowiańskiej Armii Ludowej, śmiałym atakiem wyzwoliła obóz, kończąc jego istnienie uwolniono jedynie 727 dzieci. Zostały one rozmieszczone w rodzinach opiekuńczych na terenie całej, dawnej Jugosławii.
Ten obóz (zwłaszcza z racji osadzonych tam najmłodszych i ich gehennę), podobnie jako inne tego typu obiekty, niesie sobą określone memento. Faszyzm się odradza, gdyż jest częścią europejskiej kultury i sposobu myślenia. Mamy tego dowody dziś nie tylko na Ukrainie, gdzie symbolika, narracja i działania różnych władz czy organizacji niosą sobą wyraźnie faszystowski charakter. Tłumacząc to walką narodowo-wyzwoleńczą Ukraińców w czasie II wojny światowej, gloryfikuje się tym samym realizatorów tej idei. A mając przed oczami to, co uczyniono na Wołyniu i wschodniej Małopolsce w czasie i po wojnie można sobie wyobrażać, jak wyglądałoby państwo ukraińskie oparte o idee UPA / OUN. Struktura i funkcjonowania NHD jest tego najlepszym przykładem. Wszelka narracja w naszym kraju, która odrzuca taką krytykę w imię aktualnej sytuacji na wschodzie Ukrainy, jest wybitnie szkodliwa. I legitymizuje, usprawiedliwia zbrodnie faszyzmu jako czegoś dopuszczalnego, normalnego, w imię rusofobii i zwierzęcego antykomunizmu. I dlatego należy o zwolennikach i współczesnych adeptach doktryny Doncowa / Szuchewycza / Bandery mówić jako o jawnych faszystach, gdyż używając pojęcia „banderyzm” tym samym zaciera się zasadniczy charakter i wymiar tej toksycznej ze wszech miar ideologii.