"Kura, która znosi złote jajka". Ekspertka o dyskusji ws. migracji

9 godzin temu

- Myślę, iż trochę problemem jest to, iż migracja stanowi poniekąd kurę, która znosi złote jajka w kontekście wyborczym - stwierdziła w programie "Najważniejsze pytania" Agnieszka Kosowicz, prezes Polskiego Forum Migracyjnego. Ekspertka dodała, iż polskie społeczeństwo się zmienia i "musimy nauczyć się funkcjonować w świecie, który jest inny niż wtedy, kiedy myśmy się urodzili".

Polsat News
Agnieszka Kosowicz o migracji: "kura, która znosi złote jajka" w kontekście wyborczym

Głównym tematem programu "Najważniejsze pytania" była migracja i polityka prowadzona wobec cudzoziemców przez Polskę. Prowadząca Karolina Olejak zapytała Agnieszkę Kosowicz o to, ilu migrantów jest w stanie przyjąć polskie państwo.

- Sądzę, iż jesteśmy w takim procesie, w którym różne rzeczy wiemy, ale nie wszystkie. Mogę przytoczyć dane środowisk biznesowych, które mówią o tym, iż polskiej gospodarce potrzeba między 100 a 200 tysięcy ludzi rocznie, żeby wypełnić wakaty na polskim rynku pracy, więc z takiej perspektywy to jest liczba osób, którą jesteśmy w stanie wypełniać jako rynek - odpowiedziała ekspertka.

"Kura, która znosi złote jajka". Dyskusja o migracji

-Ale widzimy z tych napięć, które obserwujemy w polskim społeczeństwie, iż jedna rzecz to jest chłonność rynku, a druga to nasza chłonność jako społeczeństwa, wspólnoty, która się musi nauczyć funkcjonować w zupełnie nowych realiach. Nie mam odpowiedzi na to, ile jesteśmy w stanie osób przyjąć - dodała.

Według Kosowicz, migracja w Polsce przypomina pod kątem politycznym "kurę, która znosi złote jajka".

ZOBACZ: Palący problem dzieli Polaków. O. Dawidowski: Warto byłoby zrobić okrągły stół

- Myślę, iż trochę problemem jest to, iż migracja stanowi poniekąd kurę, która znosi złote jajka w kontekście wyborczym. Często temat migracji wykorzystywany jest w dyskursie politycznym, czy w takim w ogóle dyskursie po to, żeby budzić animozję, żeby rodzić podziały czy napięcia, albo niechęć w społeczeństwie - zauważyła.

Zdaniem ekspertki, brakuje publicznej dyskusji na temat zmian zachodzących w polskim społeczeństwie i na całym świecie.

- Musimy nauczyć się funkcjonować w świecie, który jest inny niż wtedy, kiedy myśmy się urodzili. Polska obecnych czasów to nie jest Polska mojego dzieciństwa na przykład. Pamiętam, iż wtedy, kiedy sama byłam dzieckiem nie było w Polsce aż tylu migrantów, a w tej chwili są i co więcej - są nam potrzebni i są ważni dla tego, jak funkcjonuje nasze społeczeństwo - podsumowała.

Obawy społeczeństwa przez migracją. Ekspertka: Lęki, które są w nas karmione

Przemysław Szubartowicz zwrócił uwagę na obawy społeczeństwa, związanego "nie tylko z ksenofobią" ale także z obserwacjami w wielu społeczeństwach.

- To jednak jest obawa, iż ktoś będzie obcy, inny, będzie na przykład doprowadzał do jakichś zamachów, ewentualnie będzie wzrost kryminalnych zachowań - zauważył współprowadzący. Dodał również, iż to lęki które "potem się krystalizują i zamieniają w niechęć".

ZOBACZ: Ukraińcy wybrali bohaterów wszech czasów. Na liście Bandera i Zełenski

- Lęki to nie jest wyimaginowane zjawisko, ale warto pamiętać, iż to są lęki, które są w nas karmione. Dosyć często w tej chwili również rządowi eksperci albo eksperci typu NASK mówią o tym, że jesteśmy poddawani silnej manipulacji. Nasze nastroje, czy właśnie nasze lęki są wzmagane celowo i to jest zjawisko ogromnej skali - powiedziała prezes Polskiego Forum Migracyjnego.

Nowa struktura polskiego społeczeństwa. "Realia się zmieniają"

Kontynuując temat społecznych lęków przed migrantami Kosowicz zwróciła też uwagę na strukturę polskiego społeczeństwa, w którym coraz większą rolę odgrywają osoby, które nie urodziły się w Polsce.

- Możemy z jednej strony chcieć takiego takiego społeczeństwa do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni, ale z drugiej strony realia nasze się zmieniają i potrzebujemy migrantów po to, żeby na przykład nie pracować do 75 roku życia, jak to ma miejsce w niektórych społeczeństwach, które się starzeją i potrzebują po prostu kogoś, żeby pracę wykonywał - zauważyła.

ZOBACZ: PiS chce deportować bezrobotnych Ukraińców. "Będą mieli okazję walczyć"

Odnosząc się w dalszej części programu na temat coraz powszechniej obowiązującego dyskursu wobec migracji w przestrzeni publicznej i wzrostu poparcia dla radykalizmów, ekspertka również wskazała między innymi na kwestie ekonomiczne.

- Ważne byłoby odejście od rozmowy o migracji w sposób nerwowy, a powrót do dyskursu, który byłby bardziej oparty o realia. Bo też możemy bać się albo się nie bać, ale o ile mamy starszą panią w domu, która wymaga opieki, no to realia obiektywne nasze są takie, iż albo zatrudnimy kogoś do pomocy przy tej starszej mamie, a 90 proc. rynku opieki nad osobami starszymi w tej chwili to jest rynek zajęty przez osoby z innych krajów, przede wszystkim z Ukrainy. Więc albo zatrudnimy taką panią, albo ktoś w rodzinie musi zrezygnować z pracy, albo musimy zapłacić 9 tysięcy za dom opieki - argumentowała.

Wyzwania stojące przed polityką ws. uchodźców. "Odsetek sięga choćby 20 proc."

W ostatniej części "Najważniejszych pytań" Karolina Olejak zadała pytanie o główne przyczyny współczesnej migracji.

- Szeroko patrząc, obserwujemy kilka różnych fenomenów. Z jednej strony widzimy, iż większy jest udział osób, które są zmuszane do opuszczenia swoich państw. Pamiętam, iż kiedy ja zaczynałam pracę w tym obszarze migracyjnym 20 lat temu, no to mówiliśmy o tym, że 3 proc. populacji migrantów to są uchodźcy. Czyli znakomita większość ludzi zmieniała kraj pochodzenia dobrowolnie i sama decydowała o tym, jak ta migracja wygląda, a 3 proc. to byli ludzie, którzy byli wypychani poprzez zagrożenie ze swoich państw - zauważyła.

ZOBACZ: Ukraiński Panteon Narodowy. Wołodymr Zełenski podpisał ustawę

- W tej chwili ten odsetek sięga choćby 20 proc. i liczba konfliktów na świecie rośnie. Widzimy sami, co się dzieje i ten udział osób, które niedobrowolnie, pod przymusem muszą opuścić swój kraj pochodzenia jest większa niż jakiś czas temu - dodała.

Przemysław Szubartowicz zapytał też o to, jakie jest w tej chwili największe wyzwanie dla polityki migracyjnej cywilizowanego świata. Kosowicz odpowiedziała, iż wiele państw Europy bierze udział w "konkursie na to, jak być atrakcyjnym dla migrantów".

- Na konferencji migracyjnej, w której razem z profesorem Duszczykiem (wiceszefem MSWiA - red.) uczestniczyliśmy dla mnie to było interesujące, iż profesor Duszczyk adekwatnie był jedynym ekspertem, który mówił o bezpieczeństwie, dlatego iż wszyscy pozostali eksperci mówili o tym, w jaki sposób zapewnić konkurencyjność europejskiej gospodarki - powiedziała Kosowicz.

WIDEO: "Budzi wątpliwości konstytucyjne". Rzecznik o decyzji prezydenta
Idź do oryginalnego materiału