Polski sektor IT długo korzystał z prostej przewagi: oferował kompetencje porównywalne z Europą Zachodnią przy wyraźnie niższych kosztach. Ten model przez cały czas działa, ale jego ekonomika gwałtownie się pogarsza. Coraz większa część wartości polskiego software’u powstaje dziś nie w liczbie sprzedanych godzin, ale w specjalizacji, własnych produktach, technologii i własności intelektualnej.
Skala sektora jest już znacząca. Według PARP sprzedaż usług IT i ICT polskich firm wyniosła w 2023 r. niemal 270 mld zł. Około jedna trzecia przychodów przedsiębiorstw świadczących usługi ICT pochodziła z eksportu, którego wartość w ciągu dekady wzrosła niemal ośmiokrotnie. Eksport samych usług IT osiągnął w 2023 r. 14,25 mld euro. Polska sprzedawała ich za granicę więcej niż Japonia czy Korea Południowa.
To nie jest jednak wyłącznie historia o rosnącym wolumenie. Zmienia się przedmiot eksportu.
Przewaga kosztowa Polski staje się mniej oczywista. Eurostat podaje, iż w 2025 r. godzinowe koszty pracy wzrosły w Polsce o 8,8 proc. w walucie krajowej, podczas gdy średnia dla całej Unii Europejskiej wyniosła 4,1 proc. W pierwszym kwartale 2026 r. polskie koszty były już o kolejne 6,5 proc. wyższe niż rok wcześniej.
Dla branży software oznacza to stopniowe zamykanie modelu, w którym podstawowym argumentem sprzedażowym był tańszy programista z Europy Środkowej. Polska pozostaje konkurencyjna cenowo wobec największych gospodarek Zachodu, ale różnica nie wystarcza już jako samodzielna strategia.
Dodatkową presję tworzy generatywna AI. o ile programista może wytwarzać więcej kodu w tej samej jednostce czasu, wartość ekonomiczna samej godziny pracy zaczyna spadać. Rosną natomiast znaczenie architektury, bezpieczeństwa, danych, integracji, doświadczenia sektorowego oraz umiejętności przejęcia odpowiedzialności za cały produkt.
PARP opisuje tę zmianę także po stronie popytu. Polski rynek usług programistycznych przechodzi w stronę bardziej złożonych projektów, wyższej efektywności i większej rentowności. Klienci mocniej interesują się kompetencjami chmurowymi, cyberbezpieczeństwem i AI, a mniej samym zwiększaniem liczebności zespołów.
Najbardziej czytelny jest jednak model firm, które w ogóle przestały sprzedawać czas.
Wrocławski Text rozwija własne oprogramowanie do komunikacji i obsługi klienta, wykorzystywane przez ponad 40 tys. klientów w 150 krajach. W sierpniu 2026 r. spółka podawała ARR na poziomie 89,52 mln dolarów i posiadała siedem patentów w USA. Ekspansja nie polega tu na wysyłaniu kolejnych zespołów programistycznych do zagranicznych klientów. Firma tworzy produkt w Polsce, a następnie wielokrotnie sprzedaje dostęp do tej samej technologii na świecie.
Jeszcze bardziej skrajny przykład daje CD PROJEKT. W 2025 r. grupa osiągnęła 867 mln zł przychodów, a zysk netto z działalności kontynuowanej wyniósł 521 mln zł. Jednym z głównych źródeł sprzedaży pozostawał Cyberpunk 2077, produkt wydany kilka lat wcześniej. Spółka jednocześnie przeznaczyła ponad 513 mln zł na kolejne produkcje i rozwija nową własną markę Hadar.
Gaming nie jest oczywiście klasycznym software’em B2B, ale mechanizm ekonomiczny jest ten sam: własność intelektualna pozwala oddzielić wzrost przychodów od proporcjonalnego wzrostu zatrudnienia.
Właśnie tutaj przebiega istotna granica w rozwoju polskiej branży technologicznej. Outsourcing skaluje się przede wszystkim przez ludzi. Produkt, platforma albo własna technologia może skalować się przez klientów.
Nie oznacza to końca usług IT. Polska przez cały czas ma ponad 100 tys. podmiotów ICT, a większość większych firm sektora działa właśnie w usługach. Co więcej, transformacja chmurowa, cyberbezpieczeństwo czy wdrożenia AI będą przez cały czas wymagały dużych zespołów specjalistów.
Zmienia się jednak miejsce, w którym powstaje marża. Im bardziej kod staje się towarem łatwiejszym do wytworzenia, tym więcej wartości przesuwa się w stronę wiedzy domenowej, własnej technologii, danych i IP. Polski software nie musi więc przestać być usługą. Musi przestać konkurować przede wszystkim ceną pracy.
Eksport wiedzy jest trudniejszy do zbudowania niż eksport godzin. Za to znacznie trudniej go zastąpić tańszym dostawcą.

2 godzin temu













