Dwa dni temu odbyły się mediacje w sprawie sądowej MZEC w Kędzierzynie-Koźlu przeciwko nam. Spółka nas pozwała, bo twierdziła, iż naruszyliśmy jej dobra, pisząc o krzywdzeniu naszych związkowców przez prezes, Jolantę Gądek-Rypel. Byliśmy gotowi do ugody, ale pod warunkiem, iż prezes przestanie niszczyć, upokarzać, mobbingować naszych liderów. Niestety prezes upiera się, iż firma jest jej prywatnym folwarkiem i ma prawo w niej robić, co chce, w tym zwalczać związki zawodowe. Otóż prezes nie ma takiego prawa. Dlatego będziemy konsekwentnie piętnować haniebne działania Gądek-Rypel. A procesów się nie boimy. Priorytetem jest dobro naszych członków!

2 dni temu







