Mrożenie wynagrodzeń w budżetówce jest sprzeczne z polską racją stanu! Domagamy się wzrostu płac o minimum 20%!

1 dzień temu

Z olbrzymim rozczarowaniem przyjęliśmy rządową propozycję zamrożenia płac w sferze budżetowej. W projekcie ustawy budżetowej rząd Donalda Tuska założył, iż w 2026 r. wynagrodzenia w gospodarce narodowej wzrosną o 6,4%. Tymczasem płace w budżetówce mają być podniesione o zaledwie 3%. To rozwiązanie szkodliwe dla nas wszystkich! Profesjonalna, dobrze opłacana administracja to część architektury bezpieczeństwa kraju!

W ten sposób nowy rząd kontynuuje degradację administracji publicznej, która dokonywała się już za rządów PiS. Płace tysięcy pracowników sądownictwa, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego czy urzędów wojewódzkich nieznacznie przekraczają płacę minimalną. W konsekwencji rośnie liczba wakatów w kluczowych instytucjach państwowych i następuje masowy odpływ wykwalifikowanych pracowników. W ten sposób wynagrodzenia w sektorze publicznym stają się też mniej konkurencyjne niż w sektorze prywatnym. To polityka szkodliwa, która już teraz przyczynia się do pogorszenia jakości usług publicznych i osłabiania państwa.

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w samorządach, gdzie tysiące pracowników o bardzo wysokich kwalifikacjach otrzymują pensje nieznacznie przekraczające ustawowe minimum. Dla nich również rząd nie znalazł dodatkowych środków.

Dlatego stanowczo domagamy się przyszłorocznego wzrostu płac w całym sektorze publicznym na poziomie co najmniej 20%! Dalsze głodzenie pracowników ZUS, pracowników cywilnych policji i wojska czy pracowników pomocy społecznej stanowi niebezpieczeństwo dla stabilności i ciągłości działania państwa. Osłabianie najważniejszych instytucji państwowych i samorządowych w sytuacji, gdy trwa wojna za naszą wschodnią granicą jest działaniem sprzecznym z polską racją stanu. Dlatego domagamy się przyszłorocznego wzrostu płac w sferze budżetowej i samorządowej o co najmniej 20%!

Idź do oryginalnego materiału