Na co komu dziś employer branding? O komunikacji EB w czasach rynku pracodawcy.

22 godzin temu

Rok 2026. Co drugi nagłówek na portalach – i tych biznesowych, i tych lifestylowych – krzyczy o rynku pracodawcy. Moment, w którym to firmy walczyły o kandydatów, minął. Czy to oznacza, iż skończyła się era employer brandingu?

Mogłoby się wydawać, iż organizacje mogą już sobie dać spokój z tą całą komunikacją marki pracodawcy, bo w obecnej sytuacji zawsze znajdą się jacyś chętni do aplikowania i wykonywania obowiązków. Niestety – spoiler alert – to nie do końca tak działa.

Employer branding to znacznie bardziej zniuansowany temat, który nie sprowadza się jedynie do tego, czy w trakcie rekrutacji będzie wystarczająco dużo chętnych na otwarte wakaty. Budowanie wizerunku pracodawcy w 2026 roku różni się od tego, jak robiliśmy to 10 lat temu, ale jest równie potrzebne jak wtedy.

Przyciąganie (tych adekwatnych) kandydatów

Rynek pracodawcy, więcej chętnych niż ofert, możliwość przebierania w kandydatach, o nic nie trzeba się martwić… Brzmi jak sytuacja idealna? Nie do końca. Pracodawca nie chce przecież po prostu JAKIEGOŚ pracownika. Chce takiego, który będzie adekwatny, odpowiedni, najlepszy.

Cóż z tego, iż podczas rekrutacji na jedno stanowisko jest stu kandydatów, skoro 80% z nich zupełnie nie odpowiada na potrzeby organizacji albo w ogóle do niej nie pasuje? Żeby tego uniknąć, trzeba EB, oczywiście.

Bo dobre EB jest jak filtr – sprawia, iż do danego miejsca pracy aplikują ludzie lepiej do niej dopasowani. Pod kątem kompetencji, wartości a choćby vibe’u. Dzięki temu rekruterzy nie tracą czasu w nietrafione procesy. Poza tym – marka, która doskonale opanowała employer branding, ma największą szansę przyciągnąć najlepszych kandydatów. Również od konkurencji.

EB nie tylko na zewnątrz

Rekrutacje to jedno, ale nie można też zapomnieć, iż w employer brandingu nie chodzi tylko o to, żeby przyciągnąć nowych pracowników. Tak samo ważne jest zatrzymanie tych, których kompetencje i podejście odpowiadają potrzebom organizacji.

Tak, satysfakcjonująca wypłata ma na to spory wpływ, ale coraz więcej analiz pokazuje, iż nie chodzi tylko o pieniądze. Wg badania Randstad Randstad Employer Brand Research z 2026 roku (https://www.randstad.pl/badania/employer-brand-research/), atmosfera pracy była najważniejszym kryterium przy wyborze pracodawdcy – wskazało na nią aż 72 proc. respondentów (wzrost o 9 pkt proc. rok do roku), wynagrodzenie znalazło się dopiero na trzecim miejscu. Dlatego wewnętrzny EB jest tak ważny.

Ale wizerunek marki jako pracodawcy wśród pracowników to również najsilniejsza podstawa tego wizerunku na zewnątrz. Po pierwsze – autentyczność i spójność są kluczowe. Po drugie – zadowoleni pracownicy to najlepsi ambasadorzy marki.

…chodzi tak naprawdę o koszty

Tak, dbanie o to, by przyciągać najbardziej dopasowanych kandydatów przyspiesza proces rekrutacyjny, a niska rotacja pracowników wpływa na wydajność, jakość i efekty pracy. Ale jest też jeszcze jedna, bardziej przyziemna kwestia. Obie te rzeczy mają wpływ na widoczną redukcję kosztów.

Każdy proces rekrutacyjny, a następnie onboarding znacząco obciążają budżet firmy. Dlatego szybsza rekrutacja, a przede wszystkim – mniejsza rotacja pracowników – to więcej pieniędzy, które zostają w organizacji. Prawda może nie jak świat, ale za to bardzo aktualna. Dbanie o wewnętrzny employer branding się po prostu opłaca. Dosłownie.

EB w gotowości na zmianę

Employer branding ma sporo wspólnego z marketingiem. Markę pracodawcy – tak jak markę konsumencką – buduje się latami. To proces, który nie wydarza się z jedną, przygotowaną na gwałtownie kampanią rekrutacyjną.

Teraz mamy rynek pracodawcy, za chwilę znów wrócimy do starych dobrych czasów, kiedy to pracownicy będą w lepszej sytuacji. Zadbaj o konsekwentną komunikację EB, by wciąż pozostać w top of mind kandydatów – szczególnie, kiedy sytuacja na rynku się odwróci.

Bycie gotowym na zmianę dotyczy również demografii. Starzejące się społeczeństwo to już nasza obecna rzeczywistość. Oznacza to, iż pula potencjalnych pracowników będzie się nie tylko kurczyć, ale też zmieniać pod kątem demograficznym. A to wymaga aktualizowania swojego podejścia do employer brandingu, bycia elastycznym i dopasowywania swojej komunikacji pod nowe (lub dorastające) grupy docelowe.

Employer branding z myślą o produkcie

Dużo mówi się o tym, iż silna marka produktowa wspiera wizerunek marki pracodawcy. Trudno się nie zgodzić. Ale! Działa to też na odwrót – marka pracodawcy ma realny wpływ na to, w jaki sposób klienci odbierają brand od strony konsumenckiej.

Niejedna marka traciła, kiedy wychodziło na jaw, jak traktuje swoich pracowników i iż jej podejście ma kilka wspólnego z tym, jak pozycjonuje się jako marka produktowa. A klienci i partnerzy biznesowi nie pozostają na to obojętni.

Na szczęście employer branding może też działać na korzyść brandu. Obecne przesycenie rynku podobnymi produktami sprawia, iż trzeba szukać niestandardowych ścieżek wsparcia komunikacji – a employer branding jest naturalnie jedną z nich. W końcu jego elementem jest chociażby employee advocacy – pracownicy marki jako jej ambasadorzy, również w kontekście produktowym.

Na co zwrócić uwagę, robiąc employer branding w 2026 roku?

Wiesz już, iż przez cały czas potrzebujesz działań EB, ale nie wiesz, na czym się skupić? Poniżej krótka ściąga na temat tego, o czym warto pomyśleć.

Dopasuj działania do aktualnych potrzeb i postaw na elastyczność

Nie musisz od razu realizować wielkiej kampanii świadomościowej czy rekrutacyjnej. W 2026 postaw przede wszystkim na to, żeby Twoja marka pracodawcy nie poszła w niepamięć. Zaktualizuj swoje działania i dostosuj je do tego, co w tej chwili sprawdza się najlepiej – np. stała, konsekwentna obecność w social mediach czy wewnętrzny employer branding.

Skup się na wewnętrznym EB i employee advocacy

Silne marki pracodawcy nie zapominają o podstawach i tym, co dzieje się wewnątrz organizacji. Spójność z tym, co komunikuje na zewnątrz, jest tutaj kluczowa. Zadbaj więc o pracowników, którzy już z Tobą są (jeśli chcesz, żeby przez cały czas z Tobą zostali!). Poza tym to właśnie oni są najlepszymi ambasadorami Twojej marki: tej produktowej, jak i pracodawcy. Autentyczność zawsze wygrywa.

Zweryfikuj swoje grupy docelowe i dopasuj komunikację do nich
Osoby (pracownicy i kandydaci), do których Twoja marka kierowała komunikację jeszcze kilka lat temu, się zmieniają. Społeczeństwo się starzeje, na rynek wchodzą nowe pokolenia. Zadbaj o to, by EB Twojej marki był aktualny. To, co przyciągało i zatrzymywało talenty wcześniej, teraz może już się nie sprawdzać. Sprawdź, czy to co robisz i komunikujesz jako pracodawca, wciąż działa.

Bądź elastyczny i gotowy na zmiany
Dynamika rynku jest ogromna. Dziś sytuacja wygląda tak, za pół roku czy rok może wyglądać zupełnie inaczej. Sięgaj po elastyczne i kompleksowe strategie EB, które pozwalają łatwo dostosować się zmieniającej się rzeczywistości bez utraty spójności. I bacznie obserwuj zmiany na rynku!

Idź do oryginalnego materiału