"Na wszystkim można zarobić". Prof. Matczak o teoriach spiskowych po śmierci posła Litewki

3 godzin temu

- Szacunek dla śmierci jest po to, żeby nikt z tego nie robił gry, żeby nikt nie zyskiwał, a tutaj nagle są ludzie, którzy na wszystkim chcą zyskać - powiedział w programie "Najważniejsze pytania" prof. Marcin Matczak, odnosząc się do teorii spiskowych po tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki. Mówił także m.in. o głosach krytyki po słynnej już zbiórce podczas internetowej transmisji.

Polsat News
Profesor Marcin Matczak o skrajnych narracjach internetowych i wykorzystywaniu śmierci do celów politycznych

W programie "Najważniejsze pytania" Przemysław Szubartowicz zapytał prof. Marcina Matczaka o wpływ skrajnych narracji internetowych, które są coraz powszechniejsze.

Jako przykłady wskazał falę pojawiających się teorii spiskowych dotyczących śmierci w wypadku posła Łukasza Litewki czy posłużenie się internetową zbiórką pieniędzy dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters do krytyki działań Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Skrajne narracje w internecie. Matczak: Wszystko może być kijem

- To zjawiska, które może nie są całkiem nowe, ale stały się bardzo powszechne. Jest jedno wytłumaczenie. Kiedyś było tak, iż były rzeczy święte, tak jak na przykład śmierć, żałoba, albo tak wartościowe, iż nikt nie ważył się ich wykorzystywać jako narzędzia, nikt ich nie instrumentalizował. Jeden i drugi przypadek, o którym pan mówi, to jest sytuacja wykorzystania czegoś, co nie może być wykorzystywane dla czyichś konkretnych celów - stwierdził gość programu.

Zdaniem prof. Matczaka, w przypadku tragicznej śmierci młodego człowieka "powinna być cisza z szacunku dla niego, z szacunku dla jego rodziny".

ZOBACZ: Łukasz Litewka odznaczony. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował

- Nagle pojawiają się osoby, które chcą na tym coś ugrać, chcą na tym coś zyskać. Bo budowanie teorii spiskowej jest albo szukaniem atencji, albo próbą zaatakowania rządu, policji i ludzi, którzy tam gdzieś ten spisek uknuli - stwierdził.

Podobny mechanizm jest zdaniem prawnika widoczny w przypadku wykorzystania niedawnej zbiórki do ataków na WOŚP.

- Mamy wielki sukces. Ludzie, którzy to prowadzą, to znaczy zarówno Łatwogang jak i Jurek Owsiak, nie mają do siebie pretensji. Oni wiedzą, iż nie konkurują bo mają taki sam cel, czyli dobro innych. Nagle pojawia się ktoś, kto mówi: Użyję tego, żeby zrealizować swój interes, na przykład nie lubię Owsiaka, więc zaatakuję go. To jest dosyć powszechne zjawisko i bardzo smutne, iż dzisiaj wszystko może być instrumentem - tłumaczył.

- Wszystko może być kijem do uderzenia kogoś innego - podsumował.

"Na wszystkim można zarobić". Ekspert o teoriach spiskowych

Rozpowszechniające się teorie, na przykład na temat rzekomo nieznanych okoliczności śmierci znanego posła i społecznika jest według prof. Matczaka oznaką tego, iż internet jest rynkiem "na którym ludzie coś kupują i coś sprzedają".

- Wszystko się urynkowiło, bo o ile mamy śmierć, albo mamy jakieś dobro, to nie chcielibyśmy, żeby to było do kupienia, do wykorzystania, do zinstrumentalizowania. A jednak ktoś to bierze, instrumentalizuje i chce na tym coś ugrać. Czyli pojęcie zysku zastąpiło nam pojęcie wartości. Wartości takie jak na przykład szacunek dla śmierci myślę iż są po to, żeby nikt z tego nie robił gry, żeby nikt nie zyskiwał, a tutaj nagle są ludzie, którzy na wszystkim chcą zyskać - zauważył gość programu.

ZOBACZ: Śmierć Łukasza Litewki. Prokuratura złoży zażalenie

Prawnik odniósł się do głosów współczesnych filozofów, którzy często wskazują na kapitalizm jako nie tylko system gospodarczy, ale też kształtujący inne wartości, w tym kulturę.

- Wszystko jest na sprzedaż. Na wszystkim można zarobić, na przykład przez zysk polityczny, przez atencję, przez to, iż ktoś o nas napisze i to staje się tak wulgarne iż już nie ma rzeczy, które są święte, tak jak na przykład śmierć czy żałoba - mówił Matczak.

Według niego nagłe tragedie, taka jak związana ze zmarłym Łukaszem Litewką, są wykorzystywane przez osoby suflujące teorie spiskowe dla ich własnych celów.

- Po prostu grają tą śmiercią, bo to przecież nie jest po to, żeby odkryć prawdę, bo nie ma jeszcze żadnych przesłanek, żeby mówić o prawdzie. o ile ktoś mówi, iż to nie był przypadek, to wpisuje się w budowanie teorii spiskowej, która ma jasny cel - powiedział gość "Najważniejszych pytań".

Narracje po śmierci posła Litewki. "To niszczy całe życie"

Gość Karoliny Olejak i Przemysława Szubartowicza zauważył, iż ludzie kształtujący takie narracje często są narcyzami, którzy chcą pokazać, iż widzą więcej, a większość się myli.

- Przez ten egoizm, brak poszanowania, o ile umiera ktoś nam bliski, no to najgorszą rzeczą, jaką może się zdarzyć, jest pogłębianie tej rany, iż to nie był wypadek, tylko ktoś za tym stał. Przecież to niszczy całe życie - stwierdził.

ZOBACZ: Podano datę pogrzebu posła Łukasza Litewki. Uroczystość będzie miał charakter państwowy

- Co mają zrobić teraz ludzie, którzy kochali tego człowieka? Muszą adekwatnie ruszyć się i zacząć szukać tego sprawcy, no bo jest taka możliwość. To jest strasznie brutalne dlatego, iż nie ma tej ciszy, nie ma tego spokoju, tym ludziom nie daje się przeżyć tej najtrudniejszej chwili w ich życiu, bo zmusza się ich w pewnym sensie tymi bezpodstawnymi twierdzeniami do jakiegoś działania. To jest zabranie tego jedynego momentu, gdzie oni muszą się po prostu zatrzymać, bo dostali wielki cios - wyjaśniał prof. Matczak.

Karolina Olejak zwróciła uwagę, iż osoby zaangażowane w tworzenie teorii spiskowych z jednej strony uważają się za niezależnie myślące jednostki, będące poza systemem, a z drugiej same nie zauważają instrumentalizacji śmierci czy innych zdarzeń, które mają na celu korzyści finansowe.

- Są takie zdarzenia, które nie poddają się wyjaśnieniu. Są zbyt szokujące, są zbyt straszne i wtedy ludzie i to jest takie dobrotliwe spojrzenie na teorie spiskowe, gdzie człowiek mówi: To nie mógł być przypadek - mówił prawnik, odnosząc się do katastrofy smoleńskiej z 2010 roku.

- To mechanizm obronny, racjonalizujący, no bo bardzo trudno jest żyć w świecie, w którym nagle mogą zdarzyć się takie sytuacje. Nie wiem czy wypadek drogowy jest taką sytuacją, która może budzić taki wielki szok, zwłaszcza, o ile to występuje u ludzi, którzy nie są uczuciowo związani z tą osobą. Ja jeszcze mogę sobie wyobrazić, iż Jarosław Kaczyński, który stracił brata w tej katastrofie, bardzo mocno powiązany, w sposób oczywisty emocjonalnie, nie mogąc sobie poradzić zaczyna szukać jakiegoś wytłumaczenia, które ma charakter racjonalizujący. Ale tutaj te pomysły w ogóle mam wrażenie padają ze strony osób zupełnie niepowiązanych - zwrócił uwagę Matczak.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Macron nie spotkał się z Nawrockim. Wiceszef MSZ: Decyzja francuskiego pałacu
Idź do oryginalnego materiału