Nawet 120 zł za godzinę i 19 tys. zł w miesiąc. Zimowe oferty pracy kuszą Polaków. Opcji jest wiele

2 godzin temu
Zimowy rynek pracy przyspieszył wcześniej niż zwykle. Kurorty i miasta turystyczne szukają tysięcy pracowników na krótkie kontrakty, oferując nie tylko wysokie stawki godzinowe, ale też zakwaterowanie, szybkie wypłaty i elastyczne grafiki. Dane z ogłoszeń pokazują, iż sezonowe oferty trafiają dziś do znacznie szerszej grupy, a różnice w zarobkach między stanowiskami potrafią być ogromne.
Marzysz o szybkim zastrzyku gotówki, a wolne weekendy i ferie zimowe aż proszą się o zmianę scenerii? Sezonowe oferty przeżywają w tym roku prawdziwy boom. Pracodawcy ruszyli z rekrutacjami wyjątkowo wcześnie, kusząc elastycznymi grafikami, tygodniówkami, zakwaterowaniem i pakietem dodatków. Co istotne, zimowa praca przestała być domeną studentów. Po oferty sięgają dziś nauczyciele, rodzice, freelancerzy, a choćby emeryci. Ponadto niektórzy są w stanie zarobić choćby 19 tys. zł.

REKLAMA







Zobacz wideo To jest najlepsza praca. "Gadam o 22 gościach i mi za to płacą"



Praca na ferie zimowe 2026 nie tylko dla narciarzy. Kogo jeszcze szukają kurorty?
Choć wyobraźnia podpowiada obraz instruktora na stoku, rzeczywistość rynku pracy jest znacznie bardziej złożona. Dane agencji zatrudnienia Grupy Progres wskazują, iż kurorty potrzebują pracowników niemal do każdego obszaru działalności.
Największą popularnością cieszą się oferty gwarantujące pracę od zaraz, z wyższą stawką godzinową, elastycznym grafikiem, brakiem wymagań dotyczących doświadczenia oraz możliwością szybkiej wypłaty wynagrodzenia, często choćby w formie dniówek lub tygodniówek. Prym wiodą stanowiska w gastronomii, hotelarstwie i obsłudze ruchu turystycznego, ale coraz więcej chętnych pyta o pracę w branży logistyki i usługach pomocniczych
- zdradza Justyna Lach, dyrektor Linii Progres HR Logistics w Grupie Progres, cytowana przez portal Strefa Biznesu. Zimą rośnie również popyt na pracę w handlu i logistyce. Sklepy w miejscowościach turystycznych oraz magazyny obsługujące regiony górskie szukają sprzedawców i magazynierów. Osobną kategorią są prace fizyczne obejmujące odśnieżanie dróg, parkingów i dachów. W tym przypadku jednak chętnych nigdy nie ma zbyt wielu. Dla osób przyjezdnych dużym atutem jest to, iż wiele ofert obejmuje nocleg, wyżywienie, a czasem choćby darmowy skipass.
Wolnych etatów nie brakuje nie tylko dla instruktorów narciarstwa i snowboardu. Zatrudnienie znajdują także pracownicy wypożyczalni sprzętu, obsługi wyciągów i tras narciarskich, recepcjoniści, pokojowe, kelnerzy, barmani, kucharze i pomoce kuchenne
- dodaje Justyna Lach.


Oferty pracy 2026. Ile można zarobić? Stawki kuszą, a różnice są ogromne
Rozpiętość wynagrodzeń jest spora i zależy od stanowiska, lokalizacji oraz doświadczenia. W hotelarstwie i gastronomii stawki brutto mieszczą się zwykle w przedziale 31,5-35 zł za godzinę, co daje miesięcznie około 5-5,6 tys. zł. Pracownicy wyciągów narciarskich i wypożyczalni mogą liczyć na 32-38 zł/h, a animatorzy i pracownicy instytucji kultury na 32-40 zł/h.

Handel i magazyny oferują stawki rzędu 32-37 zł/h, natomiast prace przy odśnieżaniu należą do najlepiej płatnych zajęć fizycznych. Tu stawki sięgają choćby 60 zł za godzinę, co przy intensywnej pracy może oznaczać kilka tysięcy złotych tygodniowo.

Największe pieniądze czekają jednak na instruktorów narciarstwa i snowboardu.Stawki 60-120 zł za godzinę sprawiają, iż przy dużym obłożeniu miesięczne dochody mogą sięgnąć 9-19 tys. zł. Dla wielu osób jeden udany sezon zimowy może dorównać rocznym zarobkom na etacie.



Zobacz też: Rząd bierze się za PPK. Wciąż jest za mało chętnych. Polacy od tego nie uciekną?
Kto dziś dorabia zimą? Studenci to nie wszystko
Choć zimowe wyjazdy do pracy kojarzymy głównie z młodymi ludźmi, statystyki ogłoszeń pokazują coś innego. Zaledwie niewielki odsetek ofert wymaga statusu studenta, a część wprost zachęca osoby po 60. roku życia. Ponad połowa propozycji nie stawia wymogu doświadczenia. Liczy się dyspozycyjność, chęć do pracy i gotowość na intensywny sezon.

Elastyczne grafiki i praca weekendowa przyciągają nauczycieli, rodziców oraz osoby zatrudnione na etacie, które chcą dorobić w czasie urlopu. Freelancerzy często łączą pracę sezonową z obowiązkami zdalnymi, a emeryci traktują ją jako sposób na podreperowanie domowego budżetu i aktywne spędzenie czasu. Zimowe dorabianie stało się więc międzypokoleniowym trendem, w którym wiek ma mniejsze znaczenie niż motywacja.

Dla branży turystycznej zima to najważniejszy okres w roku. W związku z tym walka o pracowników jest wyjątkowo zacięta. Oprócz atrakcyjnych stawek pracodawcy oferują zakwaterowanie, posiłki, karnety narciarskie, dostęp do basenów i siłowni, a czasem także prywatną opiekę medyczną czy ubezpieczenie. Coraz popularniejsze są szybkie formy rozliczeń - tygodniówki i dniówki - które pozwalają niemal od razu zobaczyć efekty pracy.
Źródła: strefabiznesu.pl, finanse.wp.pl, media.bepr.pl, focusonbusiness.eu




Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału