Niemiecka stolica motoryzacji bankrutem? Stuttgart w opałach

2 tygodni temu

Miasto Stuttgart w południowo-zachodnich Niemczech może stanąć w obliczu niewypłacalności. Jak informują niemieckie media gwałtowna utrata wpływów z podatku od działalności gospodarczej – płaconego przez działające na miejscu przedsiębiorstwa – wymusza konieczność rygorystycznej konsolidacji budżetu. „Lewicowi Zieloni chcieli uczynić swoje moralizatorstwo naszym najważniejszym towarem eksportowym” – tłumaczą kłopoty miasta lokalni przedsiębiorcy.

Władze miasta ostrzegły, iż jeszcze do końca tego wolna płynność finansowa Stuttgartu stanie się ujemna. „Stoimy przed ogromnymi wyzwaniami finansowymi. Wydatki przewyższają dochody” – stwierdzono w komunikacie. „W tej sytuacji od 2026 roku nowy dług będzie nieunikniony, ponieważ pilne inwestycje będzie można finansować wyłącznie dzięki kredytów.”

Miasto wolne od zadłużenia? To już przeszłość

Dotychczas Stuttgart szczycił się tym, iż od 2018 roku pozostawał miastem wolnym od zadłużenia.
W kolejnym oświadczeniu władze próbowały uspokoić opinię publiczną, podkreślając, iż miasto zachowa zdolność do regulowania swoich zobowiązań i nie grozi mu niewypłacalność.

Miejski radny ds. gospodarki Thomas Fuhrmann powiedział: „Konsolidacja budżetu jest trudnym, ale koniecznym zadaniem. Jedno jest jasne: musimy ustalić priorytety. Poszczególne usługi zostaną poddane przeglądowi, projekty rozłożone w czasie, a dochody dostosowane.”

„Jednocześnie zadbamy o to, by miasto zachowało zdolność do działania i by utrzymana została wysoka jakość życia w Stuttgarcie” – dodał.

Lokalny przedsiębiorca Simon Betschinger obwinił za kryzys niemiecką politykę, pisząc w poście na platformie X: „W niemieckiej polityce wszystko było ważne – poza gospodarką. Lewicowi Zieloni chcieli uczynić swoje moralizatorstwo naszym najważniejszym towarem eksportowym.” Inni biznesmeni też poparli słowa Betschingera.

Zwolnienia w przemyśle motoryzacyjnym

Stuttgart jest siódmym co do wielkości miastem Niemiec, liczącym ponad 610 tysięcy mieszkańców, i centrum aglomeracji zamieszkanej przez niemal 3 miliony osób. Jest on określany mianem niemieckiej stolicy motoryzacji, ponieważ swoje siedziby mają tam Mercedes-Benz i Porsche. Region jest również siedzibą wielu dostawców dla branży motoryzacyjnej, takich jak Bosch czy Mahle.

Stuttgart oraz cały kraj związkowy Badenia-Wirtembergia zostały poważnie dotknięte trwającym kryzysem niemieckiego sektora motoryzacyjnego. Porsche ogłosiło w lutym 2025 roku, iż planuje w ciągu najbliższych czterech lat zlikwidować kolejne 1,9 tys. miejsc pracy oraz do 2029 roku zmniejszyć zatrudnienie w swoich zakładach w Stuttgarcie i Weissach o 15 proc.

Mercedes poinformował we wrześniu, iż do 2027 r. zamierza obniżyć koszty o 5 mld euro. W listopadzie Federalny Urząd Statystyczny Niemiec podał, iż zatrudnienie w sektorze motoryzacyjnym spadło do najniższego poziomu od 2011 roku – do 720 000 osób, czyli o 48 700 pracowników mniej niż w 2024 roku.

Idź do oryginalnego materiału