
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu 2026 r. obniżył się o 0,4 punktu w stosunku do wartości sprzed miesiąca. Wśród składowych wskaźnika dominują te, które działają w kierunku dalszego spadku inflacji. Jedynie dwie składowe: oczekiwania inflacyjne konsumentów i oczekiwania inflacyjne menadżerów przedsiębiorstw działają w kierunku wzrostu inflacji.
W sferze realnej polskiej gospodarki oraz w jej najbliższym otoczeniu dominują tendencje dezinflacyjne. Ceny surowców na światowych rynkach od dwóch lat zachowują się stabilnie z niewielką tendencją do obniżki. Spadek cen dotyczy głównie surowców energetycznych, natomiast ceny żywności nie zmieniają się znacząco. Eksperci przewidują kontynuację tych tendencji w 2026 roku.
Relacja złotego do euro i dolara amerykańskiego również pozostaje stabilna a złoty jest najsilniejszy od blisko trzech lat, co potania nasz import.
W dotychczasowych danych na temat cen producentów (PPI) nie widać presji do podnoszenia cen. Nie mniej jednak pojawiają się pewne symptomy, iż menadżerowie firm sektora przetwórstwa przemysłowego coraz częściej noszą się z takimi zamiarami.
Oczekiwania inflacyjne przedstawicieli tych firm rosną bowiem drugi miesiąc z rzędu. Jeszcze przed miesiącem przewaga odsetka menadżerów zamierzających w najbliższym czasie podnieść ceny nad odsetkiem firm planujących obniżki wynosiła 3,5 p. proc.; w tej chwili wynosi ona blisko 6 p. proc. Im mniejsza firma, tym chęć podniesienia ceny silniejsza. W ujęciu branżowym, liderami podnoszenia cen są przedstawiciele branży farmaceutycznej i przemysłu chemicznego. Znamienny jest również zwiększający się odsetek firm planujących podwyżki wśród producentów maszyn i urządzeń, co może mieć związek ze wzrostem zainteresowania inwestycjami wśród przedsiębiorców. Na razie jednak w danych na temat tzw. inflacji producentów (PPI) nie widać wcielania w życie polityki podnoszenia cen. Średnioroczny wskaźnik cen PPI od ponad dwóch lat przyjmuje wartości ujemne, co praktycznie oznacza deflację cen producentów.
W badaniach oczekiwań inflacyjnych przedstawicieli gospodarstw domowych również odnotowano wzrost odsetka osób spodziewających się wzrostu cen. W poszczególnych wariantach odpowiedzi zwiększył się udział osób spodziewających się szybszego od dotychczasowego wzrostu cen, ubyło natomiast osób spodziewających się, iż ceny w najbliższym czasie będą rosły wolniej niż dotychczas a odsetek osób spodziewających się wzrostu cen w tempie zbliżonym do dotychczasowego pozostał niezmieniony w stosunku do badań sprzed miesiąca. Wzrost oczekiwań inflacyjnych konsumentów ma na razie charakter incydentalny i może być związany z sezonowymi nieco wyższymi cenami w okresie przedświątecznym, bądź z subiektywnym odczuciem konsumentów, wynikającym z większych przedświątecznych wydatków niż w pozostałych miesiącach roku. Jednocześnie w badaniach konsumentów, stwierdzają oni poprawę swej sytuacji finansowej i sygnalizują chęć zwiększonych zakupów w perspektywie najbliższych 12 miesięcy i jest to jeden z czynników zagrażających stabilności niskiej i spadającej inflacji w 2026 roku.

1 godzina temu












