Pierwszy tydzień ferii zimowych trwa w najlepsze. Rodzice, którzy wysłali dzieci do dziadków lub zapisali je na półkolonie, mogą odetchnąć z ulgą. Jednak osoby pracujące zdalnie nie mają już tak kolorowo. Jak zatem pogodzić obowiązki zawodowe z opieką nad dzieckiem, które ferie spędza w domu? Swoimi historiami podzieliły się z nami nasze czytelniczki.
REKLAMA
Zobacz wideo Na narty w Polsce: pięć miejsc, w których poczujesz się jak w Alpach
Dobra organizacja kluczem do przetrwania
Do redakcji odezwała się pani Ewelina (nazwisko do wiadomości redakcji), która po raz pierwszy spędza ferie zimowe z dzieckiem w domu. - Wcześniej córka chodziła do przedszkola, a tam ferii jako takich nie było. W praktyce nic się dla nas nie zmieniało. Teraz, kiedy jest w pierwszej klasie, nasza rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej - opowiada.
Sytuację dodatkowo skomplikował fakt, iż dziadkowie, którzy mieli pomóc w opiece, rozchorowali się. - O półkoloniach córka choćby nie chciała słyszeć. Ani ja, ani mąż nie mogliśmy wziąć urlopu. Udało mi się załatwić pracę zdalną, co i tak było sporym osiągnięciem - przyznaje pani Ewelina. Jak mówi, od początku wiedziała, iż kluczem do przetrwania będzie dobra organizacja. - Zdawałam sobie sprawę, iż córka będzie się nudzić, kiedy ja będę pracować. Jeszcze przed feriami przygotowałam więc zeszyt zadań i aktywności. Na każdy dzień coś innego - tłumaczy.
Jednego dnia była wycinanka, układanie puzzli i budowanie zamku dla lalek, kolejnego lepienie z plasteliny całej gromady zwierzątek i porządki w szufladach w pokoju. - Zaplanowałam coś na każdy dzień. Wiem, iż to dopiero początek ferii, ale już widzę, iż ta organizacja działa i chyba naprawdę uratuje naszą rodzinę - dodaje z uśmiechem.
"Dopiero drugi dzień, a ja już czuję bezsilność"
Swoją historią podzieliła się z nami również pani Iza, u której początek ferii nie wygląda tak optymistycznie. - Mija dopiero drugi dzień, a ja już zastanawiam się, jak to wszystko rozegrać. Myślałam, iż jakoś damy radę z mężem, ale widzę, iż dwóch tygodni w ten sposób nie ogarniemy - przyznaje szczerze.
Podkreśla, iż praca zdalna przy dwójce dzieci okazuje się wyjątkowo trudna. - Dzieci raz się nudzą, raz kłócą, a w takich warunkach praca z domu po prostu nie jest możliwa. Zaczęłam już szukać półkolonii, ale wszystko jest zarezerwowane. Może babci uda się wziąć wolne z pracy, niedługo wszystko będzie wiadomo - dodaje.
Najtrudniejsze są jednak emocje. - Mam do siebie żal i pretensje, iż zawiodłam. No ale nie potrafię tego jakoś ze sobą pogodzić. W ubiegłym roku miałam urlop i wyjechaliśmy w góry na 10 dni. W tym roku niestety się nie udało - wyznaje pani Iza.
A jak to wygląda u Ciebie? Napisz na adres: [email protected]. Gwarantujemy anonimowość.

7 godzin temu









![Ceny świń runęły choćby o 1 zł/kg. Ile zakłady płacą dziś za tuczniki? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/01/21/143190.webp)
