Polacy przestali panikować na widok cen w sklepach

lewiatan.org 2 godzin temu
Zdjęcie: mariusz 18


Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana

Lutowe odczyty koniunktury to lekcja chłodnego realizmu – gospodarka wyraźnie odetchnęła z ulgą po walce z inflacją, ale do euforii jeszcze bardzo daleko. W porównaniu do lutego 2025 roku, kiedy nastroje były sparaliżowane szokiem cenowym, widzimy solidną poprawę – wskaźnik ufności wzrósł o blisko 6 pkt, co potwierdza, iż Polacy przestali panikować na widok cen w sklepach. To stabilizacja, która pozwala normalnie funkcjonować handlowi i usługom, ale nie jest to jeszcze boom napędzany poczuciem bogactwa.

Gwałtowny, miesięczny spadek skłonności do oszczędzania (z 16 do 12,3 pkt) oraz powracające obawy o rynek pracy pokazują, iż konsumenci doskonale wyczuwają przez cały czas dużą niestabilność sytuacji. Wydaje się, iż zamiast budować kapitał przejadamy bieżące dochody, co skutkuje wzrostami konsumpcji. Fundament naszego wzrostu jest wciąż kruchy.

Mimo tych ryzyk, postawa konsumenta pozostaje kluczowym elementem naszej gospodarki. W obliczu recesyjnych sygnałów z Niemiec, to właśnie ten ostrożny, ale wciąż aktywny popyt wewnętrzny trzyma nasze PKB na powierzchni. Nie jesteśmy już tylko pasażerem niemieckiej lokomotywy – potrafimy utrzymać dodatnią dynamikę własnymi siłami, choćby jeżeli odbywa się to kosztem topniejących oszczędności. To trudny test dojrzałości dla naszej gospodarki: musimy utrzymać ten balans między wydawaniem a bezpieczeństwem finansowym, by nie dać się wciągnąć w wir zachodniej stagnacji.

Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11

Konfederacja Lewiatan

Idź do oryginalnego materiału