Polscy pracownicy dramatycznie wypaleni. Rozwiązanie? Urlop regeneracyjny

2 godzin temu
Zdjęcie: Gemini Generated Image kmzc28kmzc28kmzc


Chroniczne zmęczenie, spadek motywacji i narastające poczucie bezsensu niszczy zdrowie polskich pracowników. Na alarm bije m.in. WHO – problem ma charakter globalny. Odpowiedzią może być płatny, 3-miesięczny urlop regeneracyjny.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) – przypominając o kluczowych wyzwaniach zdrowotnych przy okazji zacieśnienia współpracy ze Wspólnotą Narodów – definiuje wypalenie zawodowe jako bezpośredni syndrom przewlekłego stresu w miejscu pracy, z którym pracownik nie jest w stanie sobie poradzić. Wypalenie nie jest zwykłym zmęczeniem po trudniejszym tygodniu. To stan głębokiego wyczerpania psychofizycznego, który prowadzi do emocjonalnego odcięcia się od obowiązków i drastycznego spadku poczucia własnej sprawczości.

Polacy pracują na oparach

Rzeczywisty obraz sytuacji w polskich zakładach pracy obnaża najnowszy „Barometr rynku pracy” Gi Group Holding:
-42,4% pracowników wprost deklaruje przeciążenie obowiązkami.
-Aż 22,5% pracodawców przyznaje, iż przemęczenie i wypalenie personelu stanowi dziś jedną z głównych barier dla produktywności firm.
-W grupie wiekowej 25–44 lata blisko 40% badanych wymienia przemęczenie lub stres jako kluczową przeszkodę w codziennym funkcjonowaniu.
-Wśród pracowników w wieku 45–54 lata odsetek przemęczonych sięga aż 43%, a problem uderza z pełną siłą w specjalistów, kadrę kierowniczą oraz pracowników administracji publicznej (gdzie ponad połowa walczy z paraliżującą wielozadaniowością).

Urlop regeneracyjny – by nie dać się zajechać

Związkowa Alternatywa zwraca uwagę, iż obecny wymiar urlopu wypoczynkowego (20 lub 26 dni w roku) w realiach dzisiejszego tempa pracy, presji wyników i permanentnego bycia „pod telefonem” to za mało na głęboką odbudowę sił. Standardowy urlop w praktyce schodzi na załatwianie zaległych spraw urzędowych, remonty czy opiekę nad rodziną. Nie daje szansy na przerwanie mechanizmu długofalowego wypalenia.

Dlatego Związkowa Alternatywa konsekwentnie domaga się wpisania do Kodeksu pracy urlopu regeneracyjnego;
-Płatny czas na powrót do równowagi: Prawo do dłuższego – 3 miesięcznego urlopu po przepracowaniu określonego stażu.
-Gwarancja zatrudnienia: Pewność powrotu na to samo stanowisko i na tych samych warunkach po zakończeniu regeneracji.
-Inwestycja w stabilność gospodarki: Wypoczęty pracownik to mniej zwolnień lekarskich, mniejsze ryzyko kosztownych błędów zawodowych i zatrzymanie fali rezygnacji z pracy.

Koszty leczenia depresji, zaburzeń lękowych i chorób układu krążenia wywołanych pracą drenują NFZ i uderzają w budżet państwa. Odpoczynek ratujący zdrowie nie może być traktowany jak luksus dla wybranych – to warunek konieczny, by system pracy w Polsce przestał eksploatować ludzi do granic wytrzymałości.

Source

Idź do oryginalnego materiału