Poszukiwania następcy Tima Cooka są przedwczesne

7 godzin temu

Wiele dyskusji i plotek dotyczyło tego, kto mógłby zastąpić Tima Cooka, prezesa Apple, który pomógł producentowi iPhone’a osiągnąć nowe szczyty po śmierci Steve’a Jobsa prawie 15 lat temu. Niezależnie od tego, czy chodzi o 65. urodziny Cooka, czy o rozmowy telefoniczne z powodu jego przejścia na emeryturę z powodu niedawnego spadku akcji Apple, zwłaszcza od czasu uruchomienia ChatGPT, rozumiem, dlaczego tak wiele osób zastanawia się, kto jest następny w kolejce do objęcia stanowiska prezesa w Cupertino.

Oczywiście, 65 lat to zwykle świetny wiek na przejście na emeryturę, ale nie spodziewajmy się, iż Cook niedługo odejdzie, zwłaszcza iż wygląda na to, iż wciąż ma pasję i wiedzę, które pozwalają mu przez cały czas prowadzić Apple przez burzliwe wody.

Tim Cook może być w wieku emerytalnym, ale to nie znaczy, iż planuje przejść na emeryturę

Kiedy Cook będzie gotowy przekazać pałeczkę, będzie to przełomowy moment. Ale do tego czasu myślę, iż ten człowiek nigdzie się nie wybiera, zwłaszcza iż strategia Apple w zakresie sztucznej inteligencji zaczyna nabierać kształtów i być może obejmie prowadzenie. Oczywiście, faworytem do objęcia stanowiska prezesa jest nie kto inny jak John Ternus. To szef działu inżynierii sprzętu, który prawdopodobnie zasłużył na to stanowisko dzięki mądrym decyzjom i skupieniu się na produktach, co może pomóc Apple odzyskać część magii.

Tak czy inaczej, myślę, iż Apple będzie całkowicie bezpieczne, niezależnie od tego, kto obejmie stanowisko, gdy Cook zdecyduje się przejść na emeryturę. Czy Apple zdecyduje się na innego pracownika operacyjnego, czy na osobę odpowiedzialną za produkt, dopiero się okaże. I choć spekulacje na temat tego, kto mógłby zostać kolejnym prezesem giganta wartego 3,73 biliona dolarów, są całkiem zabawne, to w obliczu 50-lecia firmy, uważam, iż w erze Tima Cooka wciąż jest wiele do zrobienia.

Dlaczego? Tim Cook powiedział, iż „nie wyobraża sobie życia bez Apple”. Moim zdaniem oznacza to, iż Cook wciąż jest w tym na dłuższą metę. Biorąc pod uwagę ekscytujące kategorie produktów, od Vision Pro po Apple Intelligence, które prawdopodobnie właśnie zbliżają się do swojego szczytu, śmiem twierdzić, iż mniej sensu ma myślenie o emeryturze, a bardziej sensowne jest dalsze trzymanie nogi na gazie. Krótko mówiąc, Cook brzmi, jakby wciąż stepował do pracy i dopóki wyniki są widoczne, nie sądzę, żeby istniał jakikolwiek powód, by przechodzić na emeryturę.

W końcu wielki Warren Buffett, który do dziś inwestuje w Apple za pośrednictwem Berkshire Hathaway (choć konglomerat ten w ostatnich latach systematycznie się wyprzedawał), dopiero co przeszedł na emeryturę w wieku 95 lat. Oczywiście, szanse, iż Cook zostanie w Apple przez kolejne trzy dekady, są nikłe, przynajmniej moim skromnym zdaniem. Myślę jednak, iż Cook ma jeszcze jakieś pięć lat, zanim pomoże Apple w dalszym rozwoju, być może ponownie stając się największą firmą na świecie.

Dlaczego najlepiej, jeżeli Tim Cook zostanie z nami na dłużej

Moim zdaniem, wyjście na prowadzenie, a nie w trudnej sytuacji, byłoby najbardziej sensowne. Biorąc pod uwagę mnóstwo ekscytujących produktów, które prawdopodobnie pojawią się w nadchodzących latach (pomyślcie o składanym iPhonie i inteligentnych okularach), twierdzę, iż to po prostu nie jest odpowiedni moment na zmianę prezesa. Za rządów Trumpa uważam, iż Tim Cook pozostaje najlepszym kandydatem na to stanowisko, zwłaszcza iż groźba ceł i dalszej dywersyfikacji łańcucha dostaw będzie się przez cały czas pojawiać w nadchodzących latach.

Trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek mógł być tak dobrym dyplomatą dla Apple. Dodajmy do tego jego doskonałość operacyjną, a Cook jest człowiekiem, którego Apple potrzebuje w takich czasach. Niezależnie od tego, czy mówimy o budowie fabryk poza Chinami, budowaniu centrów danych, czy o łagodzeniu relacji między USA a Chinami, prawdopodobnie nikt nie wykona tego zadania lepiej niż Tim Cook. Ilu potrafi z gracją chodzić po linie? Niewielu, jak sądzę.

Być może za kilka lat zmiana miałaby sens, ale na razie nie widzę, żeby Cook miał się gdziekolwiek ruszyć w najbliższym czasie. Moim zdaniem spekulacje i plotki o następcy są nieco przedwczesne. Oczywiście, czas pokaże.

Idź do oryginalnego materiału