W jakim kraju dobrze płacą za godzinę? W Polsce obowiązuje minimalna stawka godzinowa, która wynosi 30,50 zł brutto. Okazuje się jednak, iż bez wielkich umiejętności i specjalnych kwalifikacji można zarobić znacznie więcej. Norwegia kusi pracowników sezonowych i oferuje 82 zł (230 koron norweskich brutto) za godzinę, a więc za 21 dni pracujących w miesiącu można zarobić ponad 13 tys. zł.
REKLAMA
Zobacz wideo Svalbard. Tu temperatury wzrosły najszybciej na świecie
Praca sezonowa w Norwegii. Można zarobić niezłe pieniądze
Jak czytamy w ogłoszeniu zamieszczonym na norwegia.pracabc.pl, miejsce pracy znajduje się we wsi Skoppum pięć kilometrów na południowy zachód od miasta Horten i 92 kilometry na południe od Oslo. Polega na zbiorach warzyw szklarniowych - papryki, ogórków oraz pomidorów. Możliwe jest też zakwaterowanie płatne 4500 koron norweskich miesięcznie, czyli 1610 zł.
Zbiory warzyw istock/@lovelyday12
Zakres obowiązków obejmuje pielęgnację roślin w warunkach szklarniowych, sadzenie i transplantację sadzonek, monitoring kondycji upraw, realizację zbiorów warzyw oraz utrzymywanie porządku na terenie szklarni. Pracodawca nie wymaga znajomości języka norweskiego.
Jakie wymagania trzeba spełnić? Jeden warunek jest konieczny
Praca jest od marca do września, a więc w zasadzie od zaraz. Nie trzeba posiadać specjalnych kwalifikacji w zakresie rolnictwa i uprawy roślin. Trzeba mieć jednak ukończone 18 lat. To niejedyna oferta dla pracowników sezonowych, bo przy zbiorach warzyw i owoców można znaleźć pracę także w Lillehammer czy Kongsvinger. Planujesz wyjazd za granicę do pracy sezonowej? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.