Prawie 100 mln na oddelegowania związkowe. Nowe dane ze spółek górniczych

1 godzina temu

Blisko 100 mln zł rocznie kosztują oddelegowania do pracy związkowej w czterech największych spółkach górniczych - wynika z danych opublikowanych przez "Rzeczpospolitą". Według ekspertów negatywny wpływ ma na to rozdrobnienie związków zawodowych oraz wykorzystywanie luk w prawie, związanych z reprezentacją organizacji.

Pixabay
Koszty oddelegowań w spółkach górniczych sięgają blisko 100 mln zł rocznie (zdj. ilustracyjne)

"Rzeczpospolita" zaznacza, iż nie same wynagrodzenia, a rozdrobienie związków zawodowych, które mają swoje reprezentacje, wpływa na nadmierne koszty. "Na koniec dnia jednak i tak karty rozdają największe centrale związkowe" - wskazano.

Koszty oddelegowań w spółkach górniczych. Nowe dane, prawie 100 mln rocznie

Według opublikowanych danych, roczny koszt oddelegowań w Polskiej Grupie Górniczej wynosi ok. 48 mln zł, w Jastrzębskiej Spółce Węglowej w 2025 wyniósł ok. 34,3 mln zł w związku z z podwyżką wynagrodzeń (wcześniej średni koszt wynosił ok. 19 mln zł), a w Południowym Koncernie Węglowym 11,9 mln zł. LW Bogdanka nie udostępniła kosztów wynikających z oddelegowań pracowniczych.

Dziennik wskazuje, iż w PGG zatrudniającej blisko 35 tys. osób działa 17 tzw. ruchów i zakładów, a oddelegowanych pracowników do pracy w organizacjach związkowych było średnio ok. 240. W JSW pracuje ok. 21 tys. osób (w całej grupie kapitałowej ponad 30 tys.), a na koniec marca 107 pracowników było zwolnionych ze świadczenia pracy w związku z pełnieniem funkcji związkowej w pełnym wymiarze czasu pracy. Oprócz nich, 15 osób korzystało z oddelegowań w niepełnym wymiarze godzin.

ZOBACZ: Tragedia w Chinach. Co najmniej 90 górników zginęło w eksplozji

PKW zatrudniający ok. 6,1 tys. osób ma 50 pracowników oddelegowanych do pracy w związkach zawodowych na stałe i doraźnie, a LW Bogdanka w której pracuje blisko 5 tys. osób, ma tylko 9 osób oddelegowanych do pracy w związkach zawodowych. W artykule wskazano, iż wynika to z faktu, iż ta kopalnia dysponuje jednym zakładem produkcyjnym, a nie kilkoma jak w przypadku śląskich kopalń.

W analizie zaznaczono, iż problemem generującym dodatkowe koszty nie są wynagrodzenia, a tzw. uzwiązkowienie spółek górniczych. W JSW działają 82 zakładowe organizacje związkowe, a z poziomu uzwiązkowienia wynoszącego 182 proc. wynika, iż pracownik tej spółki statystycznie należy średnio do niemal dwóch związków zawodowych jednocześnie. Takie rozdrobnienie organizacji prowadzi do mnożenia oddelegowań do związków.

Oszczędności "kroplą w morzu potrzeb". Postulaty zmian w prawie

Rozmówcy "Rz" z central górniczych wskazują, iż nie generują oni dodatkowych kosztów i nie wyłączają ograniczeń wynagrodzeń, które mogą ich objąć. Były wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo Jerzy Markowski stwierdził, iż każda organizacja związkowa w każdej kopalni może samodzielnie wyłaniać osoby oddelegowane do pełnienia funkcji w związkach zawodowych. Prowadzi to do tego, iż związkowcy otrzymują taką samą pensję, ale nie wydobywają węgla, więc nie generują wartości dodanej dla spółki. Zaznaczył iż działalność organizacji związkowych jest potrzebna, problemem jest jedynie ich przerost.

ZOBACZ: Górnicy odkryli gigantyczny rubin. Ma 11 tys. karatów

W podobnym tonie panującą w spółkach węglowych sytuację skomentował Bogusław Ziętek, przewodniczący "Sierpnia 80", który zauważył, iż dochodzi do powielenia oddelegowań tych samych związków zawodowych. Jego zdaniem przez podwójne czy potrójne uzwiązkowienie wyłudza się środki z funduszu socjalnego. Jako przyczynę wskazał politykę prowadzoną przez państwo, sprzyjającą związkowemu rozdrobnieniu, co miało osłabić siłę największych grup. Jego zdaniem nowelizacja ustawy powinna ustalić nowe zasady dotyczące związków zawodowych, a także zabronić im prowadzenia działalności gospodarczej.


– Rządzący w spółkach założyli, że poprzez rozdrobienie związków uczyni się je słabszymi. Te związki i tak się skonsolidowały na poziomie centralnym. Pojawiły się tzw. holdingi związkowe korzystające z ustawy i oddelegowań. Jest tu potrzeba nowelizacji ustawy o związkach zawodowych, aby to uporządkować. Nowela powinna także uporządkować kwestię reprezentacji związków zawodowych w zarządach w JSW - dodał Markowski.

Gazeta wskazuje, ewentualne oszczędności byłyby tylko "kroplą w morzu potrzeb", nierozwiązującą problemów polskiego górnictwa, które tylko w 2026 roku otrzyma z budżetu państwa ok. 7,5 mld zł wsparcia.

WIDEO: Cyfrowe Państwo - "Szczerze o pieniądzach" odc. 328
Idź do oryginalnego materiału