Fot. Shareinfo.plMiły gest ze strony pracodawcy może przynieść niespodziewane konsekwencje przy kolejnym przelewie na konto. Upominki, bony czy bilety na wydarzenia kulturalne są dla urzędu skarbowego najczęściej po prostu dodatkowym przychodem z pracy.
Prawie wszystko, co pracodawca przekazuje pracownikowi, traktuje się jako przychód ze stosunku pracy. Niezależnie od tego, czy jest to markowy zegarek, czy karta podarunkowa do popularnej sieci sklepów, wartość takiego przedmiotu dolicza się do miesięcznej pensji brutto.
Pracodawca ma wtedy obowiązek naliczyć i odprowadzić od tej sumy zaliczkę na podatek dochodowy oraz składki ZUS. W efekcie wypłata „na rękę” będzie mniejsza, ponieważ podatek od prezentu zostanie potrącony z wynagrodzenia zasadniczego.
Na co trzeba uważać?
Jeśli firma wypłaca świadczenia z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS), pracownik może liczyć na pewne przywileje. W 2026 roku obowiązują konkretne limity kwotowe, do których takie wsparcie pozostaje wolne od podatku.
Rodzaj otrzymanego prezentu również wpływa na ostateczne rozliczenie z urzędem. Bony i vouchery, które można wymienić na gotówkę lub konkretne towary, są traktowane bardzo rygorystycznie. Przedmioty fizyczne wycenia się według ich wartości rynkowej.

3 dni temu









