Raportowanie ESG i dane: problem finansowy, operacyjny czy technologiczny

1 godzina temu
Zdjęcie: ESG


Unia Europejska ograniczyła skalę obowiązkowego raportowania ESG, ale nie usunęła problemu, który pierwsze lata CSRD ujawniły wyjątkowo wyraźnie. W wielu firmach dane pozafinansowe przez cały czas funkcjonują poza systemem zarządzania przedsiębiorstwem: są rozproszone między ERP, HR, zakupami, systemami technicznymi, fakturami dostawców i arkuszami kalkulacyjnymi. Raport jedynie ujawnia konsekwencje tej fragmentacji.

Po zmianach wprowadzonych dyrektywą Omnibus I obowiązkowa sprawozdawczość CSRD obejmuje zasadniczo firmy przekraczające jednocześnie 1000 pracowników i 450 mln euro przychodów netto. 3 lipca 2026 r. Komisja Europejska przyjęła również uproszczone ESRS. Liczba obowiązkowych punktów danych ma spaść o ponad 60 proc., a wszystkich o ponad 70 proc. Komisja szacuje, iż koszt raportowania może dzięki temu zmniejszyć się o ponad 30 proc. na firmę. Standardy czekają jeszcze na zakończenie kontroli Parlamentu Europejskiego i Rady.

Regulacyjnie jest więc lżej. Operacyjnie kilka zmienia to w przedsiębiorstwie, które nie potrafi gwałtownie odpowiedzieć, ile energii zużywa konkretny zakład, jak policzono emisje w łańcuchu dostaw albo z którego systemu pochodzi liczba opublikowana w raporcie.

Problem zaczyna się w finansach

Pierwsza fala raportowania pokazała dużą lukę między narracją ESG a informacją finansową. Deloitte przeanalizował 126 raportów ESRS z dziewięciu państw Europy Środkowej. Tylko 14 proc. firm ilościowo określało finansowe skutki ryzyk i szans związanych ze zrównoważonym rozwojem. 39 proc. ograniczało się do opisu jakościowego.

To zasadnicza różnica. Informacja o ryzyku klimatycznym ma ograniczoną wartość zarządczą, dopóki nie można powiązać jej z kosztem aktywów, CapExem, Opexem, marżą, ubezpieczeniem albo przepływem pieniężnym. W tym miejscu ESG przestaje być raportem, a staje się problemem rachunku ekonomicznego.

Jednocześnie jakość procesu przez cały czas odbiega od standardu znanego z finansów. W badaniu KPMG obejmującym 1320 członków zarządów i menedżerów 76 proc. firm pozostawało na wczesnym lub średnim poziomie dojrzałości w zakresie raportowania i zapewnienia danych ESG.

Najsłabszym ogniwem pozostaje operacja na danych

Badanie PwC z 2025 r., przeprowadzone wśród 496 przedsiębiorstw z 40 krajów, pokazuje skalę problemu bardziej bezpośrednio. Wśród organizacji przygotowujących się wówczas do kolejnej fali CSRD aż 88 proc. korzystało z arkuszy kalkulacyjnych przy zbieraniu danych sustainability. Firmy, które raportowanie miały już za sobą, najczęściej wskazywały jako potrzebne wcześniejsze sprawdzenie kompletności danych, lepsze wykorzystanie technologii i mocniejszą współpracę między funkcjami. 37 proc. wskazało również na potrzebę wcześniejszego zaangażowania audytora.

Excel nie jest tutaj problemem samym w sobie. Problem pojawia się wtedy, gdy staje się warstwą integracyjną między dziesiątkami systemów, oddziałów i właścicieli danych. Wówczas każda kolejna aktualizacja oznacza manualne uzgodnienia, zmianę plików, kontrolę wersji i odtwarzanie źródeł na potrzeby audytu.

Dobrze pokazuje to przypadek Australian Gas Infrastructure Group. Firma miała ponad 35 źródeł danych ESG rozproszonych między trzema jednostkami biznesowymi. Po zbudowaniu wspólnej platformy danych na Microsoft Fabric zautomatyzowała ich integrację. Według opublikowanego przez Fujitsu case study zespół sustainability odzyskał równowartość pięciu–sześciu tygodni pracy, a przygotowanie jednego z procesów raportowania KPI, wcześniej zajmujące dwa dni i angażujące cztery zespoły, zostało zautomatyzowane.

To lepiej opisuje ekonomię ESG niż sama liczba wymaganych wskaźników. Koszt powstaje przy każdym ręcznym pobraniu, przeliczeniu, uzgodnieniu i zatwierdzeniu danych.

Technologia nie naprawi złej architektury

Firmy coraz częściej próbują skrócić ten proces przy pomocy AI. W badaniu PwC wykorzystanie sztucznej inteligencji w raportowaniu sustainability wzrosło w ciągu roku z 11 do 28 proc. AI służy m.in. do wyszukiwania ryzyk oraz zbierania, integracji i walidacji danych. Jednocześnie większość wdrożeń pozostaje na etapie eksperymentów i pilotaży.

Powód jest prozaiczny: model może analizować dane szybciej, ale nie ustali za organizację ich właściciela, definicji ani źródła prawdy. jeżeli emisje, zatrudnienie czy zużycie energii są inaczej liczone w poszczególnych spółkach, automatyzacja jedynie szybciej skonsoliduje niespójność.

Dlatego po uproszczeniu CSRD najważniejsza zmiana nie dotyczy liczby stron raportu. Dotyczy kryterium opłacalności inwestycji. System zbudowany wyłącznie do corocznego ujawnienia ESG jest kosztem compliance. Infrastruktura, która łączy te same dane z finansami, zakupami, produkcją i zarządzaniem ryzykiem, jest już elementem systemu zarządczego.

I właśnie na tej granicy rozstrzyga się, czy ESG jest dla firmy problemem finansowym, operacyjnym czy technologicznym. Najczęściej jest problemem jakości całego modelu danych.

Idź do oryginalnego materiału