Raport „Rekrutacyjne KPI” eRecruiter ujawnia, iż długość rekrutacji w dużej mierze zależy od branży. Najkrótsze procesy – trwające średnio 19 dni – notuje sektor publiczny. Na drugim końcu skali znajduje się branża gastronomiczna, gdzie zatrudnienie nowego pracownika może zająć choćby 77 dni. Co ciekawe, liczba aplikacji nie wpływa istotnie na czas procesu – większe znaczenie mają np. liczba prowadzonych rekrutacji jednocześnie i złożoność decyzyjna wewnątrz firmy.
Czas – największy wróg rekrutera
Dane z raportu potwierdzają, iż dla 59 proc. firm to właśnie czasochłonność procesu rekrutacyjnego stanowi największe wyzwanie – częściej niż niedobór kandydatów. Problem pogłębia się w dużych organizacjach. Aż 65 proc. rekruterów z firm zatrudniających powyżej 250 osób wskazuje na czas jako najważniejsze wyzwanie. Co więcej, choćby 25 proc. aplikacji nie jest w ogóle otwieranych przez rekruterów – a w sektorze kultury i sztuki odsetek ten może przekraczać 50 proc.
eRecruiter przeanalizował trzy najważniejsze miary efektywności:
- Time to Offer – czas od aplikacji do złożenia oferty,
- Time to Hire – czas od aplikacji do podpisania umowy
- oraz Time to Fill – czas od publikacji ogłoszenia do obsadzenia stanowiska.
W grudniu 2024 r. kandydaci najdłużej czekali na ofertę – średnio 22 dni. Również grudzień był rekordowy pod względem czasu wypełnienia wakatu – firmy potrzebowały na to średnio aż 54 dni. Kandydaci musieli czekać średnio 9 dni, zanim ich aplikacje zostały otwarte.
Co mogą zrobić działy HR?
Ekspertki eRecruiter zwracają uwagę, iż optymalizacja procesów nie polega wyłącznie na ich przyspieszaniu, ale na przemyślanym zarządzaniu etapami i wykorzystywaniu nowoczesnych narzędzi. Technologie rekrutacyjne – takie jak wideorozmowy, testy kompetencji czy chatboty – mogą zwiększyć skuteczność rekrutacji i ograniczyć ryzyko utraty kandydatów.
Z raportu „Candidate Experience 2023/2024” wynika, iż aż 70 proc. kandydatów docenia zastosowanie technologii przyspieszających proces. Co więcej, 69 proc. pracodawców twierdzi, iż wpływają one pozytywnie na doświadczenie rekrutacyjne.
– Monitorowanie adekwatnych KPI to dziś podstawa skutecznej rekrutacji. Dzięki nim firmy mogą skutecznie identyfikować wąskie gardła i eliminować opóźnienia – mówi Aleksandra Hoja, starsza specjalistka ds. badań i analiz eRecruiter.
Raport eRecruiter przeanalizował 9,4 mln aplikacji i 119 tys. rekrutacji. Pokazuje, iż w realiach konkurencyjnego rynku pracy nie wystarczy działać na wyczucie. Skuteczne firmy to te, które nie tylko monitorują swoje dane, ale też potrafią je przekuć w praktyczne ulepszenia – poprawiając zarówno czas rekrutacji, jak i jakość zatrudnianych osób.
Polecamy także:
- „Mój nowy zespół nie wiedział, iż dołączam”. Tak firmy w Polsce wdrażają pracowników
- Neuroróżnorodność w pracy. Jak technologia może wspierać, a kiedy wyklucza?
- Ile zarabia kolega z pracy? Polacy chcą znać przedziały wynagrodzeń, a choćby dokładne kwoty
- Mediana wynagrodzeń w Polsce niższa niż średnia pensja. GUS pokazuje różnice w zarobkach