Spór coraz ostrzejszy

1 dzień temu

Zaostrza się konflikt między związkami a szefostwem wielkiego producenta z sektora automotive.

Zaostrza się spór płacowy w zakładach firmy Adient w Bieruniu i w Siemianowicach. Szefostwo polskich oddziałów tej firmy odrzuca postulaty płacowe związkowców.

W Siemianowicach rokowania płacowe zakończyły się fiaskiem. Podwyżki o 1,5 zł brutto za każdą przepracowaną godzinę domaga się w tym zakładzie związek zawodowy Kontra. Początkowo szefostwo zakładu deklarowało podwyżkę o 3,5%, co dawało około 1,2 zł za godzinę. Jednak w trakcie rokowań przedstawili ofertę podwyżki płac o 1 zł, czyli w zasadzie jest to wyrównanie inflacyjne, a nie podwyżka. Związkowcy odstąpili od tej formy negocjacji.

Teraz odbędą się tam mediacje wedle schematu przewidzianego polskim prawem, czyli z udziałem mediatora. Kolejne przewidziane prawem kroki są ostrzejsze. „Nie wykluczamy żadnych scenariuszy. Będziemy podejmować działania protestacyjne zgodne z prawem. Pracownicy oczekują realnych podwyżek, a nie kroków wstecz” – mówi Adam Klacka, lider Kontry w zakładzie.

W zakładzie tej firmy w Bieruniu także toczy się spór płacowy. „Solidarność” w Adient Seating (największy w skali świata producent foteli samochodowych) domaga się podwyżki stawki godzinowej o 1,8 zł brutto oraz dodatkowych premii wakacyjnych i świątecznych. Szefostwo zakładu jest gotowe przyznać podwyżki znacznie mniejsze, także i tutaj wynoszące 1 zł brutto. Zdaniem „Solidarności” taka podwyżka jedynie rekompensuje inflację, a stawki premii są w Adiencie jedne z najniższych w branży automotive w regionie.

Także i tutaj po bezowocnym zakończeniu negocjacji mają się odbyć mediacje. Sytuacja w zakładzie jest tym gorsza, iż pracę straciły w nim niedawno 64 osoby z powodu zmniejszenia produkcji w zakładzie koncernu motoryzacyjnego FCA w Tychach, na potrzeby którego zakład wytwarza fotele.

Idź do oryginalnego materiału