Studenci wchodzący na rynek pracy w 2026 roku są bardziej pragmatyczni. Nie szukają już „jakiejkolwiek pracy na start”, ale takiej, która zapewni im finansową stabilność, da się pogodzić ze studiami i będzie dobrym początkiem kariery zawodowej. Pokazują to wyniki badania „Students Insights 2026”, zrealizowanego na próbie 1579 studentów z całej Polski przez agencję employer brandingową Grupa MBE.
Ponad połowa badanych wskazuje wysokość wynagrodzenia jako najważniejszy czynnik wyboru pracodawcy. Tuż za nim pojawiają się lokalizacja firmy oraz możliwość pogodzenia pracy ze studiami – oba te aspekty są istotne dla około 45% respondentów. Równocześnie na znaczeniu zyskuje możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego, która znajduje się coraz wyżej na liściepriorytetów studentów.
Oczekiwania finansowe młodych kandydatów są coraz bardziej „dorosłe”. W przypadku stanowisk juniorskich najczęściej wskazywane są widełki wynagrodzeń na poziomie 4001–6000 zł netto. Stawki zbliżone do płacy minimalnej pozostają akceptowalne głównie w przypadku staży – i to nie dla wszystkich. Studenci wyraźnie rozróżniają staż od pierwszego etapu stałego zatrudnienia i oczekują, iż wraz z wejściem na stanowisko juniorskie pojawi się stabilność finansowa.
Badanie pokazuje także, iż 78% studentów chce pracować w zawodzie zgodnym z kierunkiem studiów. Jednocześnie młodzi pozostają elastyczni – ponad dwie trzecie deklaruje gotowość do przeprowadzki do innego miasta, a ponad połowa rozważa pracę za granicą, jeżeli miałaby ona pomóc w wejściu do wymarzonej branży.
–„Studenci w 2026 roku podchodzą do pracy w sposób bardzo świadomy. Pieniądze przestały być tematem wstydliwym, a elastyczność nie jest już benefitem, tylko podstawowym warunkiem współpracy. Młodzi chcą wiedzieć, ile zarobią, jak ułożą pracę wokół studiów i czego realnie nauczą się w danej roli” – komentujePaula Syta, Senior EB Strategy Coordinator w Grupie MBE.

23 godzin temu









