UE skierowała umowę z Mercosur do TSUE, co rozsierdziło Niemcy

5 dni temu

Parlament Europejski skierował umowę UE-Mercosur do TSUE. Wywołało to niezadowolenie Niemiec. – Umowa Mercosur obiecuje dobrobyt i miejsca pracy – komentuje Günter Krings, poseł CDU.

– Dla gospodarki nastawionej na eksport, takiej jak gospodarka Niemiec, największa na świecie strefa wolnego handlu oferuje ogromne możliwości. Dotyczy to oczywiście również małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) w naszym mieście, zwłaszcza w sektorze budowy maszyn. Umowa Mercosur obiecuje dobrobyt i miejsca pracy dla mieszkańców Mönchengladbach – argumentuje Dr Günter Krings, prawnik i poseł CDU, w poniedziałkowym felietonie.

Polityk zwraca uwagę na próbę opóźnienia ratyfikacji traktatu UE-Mercosur przez Parlament Europejski. Zarzuca, iż przeciwnicy umowy starają się wręcz zatrzymać cały proces.

Umowa skierowana do TSUE

Opóźnienie, tudzież zatrzymanie procesu, o którym mówi Krings tyczy decyzji z 21 stycznia, kiedy to Parlament Europejski przewagą 10 głosów, zdecydował o skierowaniu traktatu do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który ma zbadać czy jest zgodny z zapisami traktatowymi Unii.

Niezadowolenie jakie wywołało to w Niemczech opisuje Aleksandra Kozaczyńska, analityczka Ośrodka Studiów Wschodnich. Zwraca uwagę, iż cała procedura może zająć TSUE choćby dwa lata. Nie musi to jednak oznaczać wstrzymania umowy.

– Zgodnie z art. 218 TFUE możliwe jest jednak tymczasowe stosowanie umowy, czego domagają się m.in. niemiecki rząd i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Tymczasowe wdrożenie mogłoby nastąpić po ratyfikacji przez jedno z państw Mercosuru, co najprawdopodobniej uczyni Paragwaj w marcu – wyjaśnia w komentarzu na OSW.

Analityczka OSW wskazuje, iż Berlin traktuje umowę z Mercosurem jako część strategii dywersyfikacji handlu, który będzie stanowił alternatywę dla USA i Chin.

Aleksandra Kozaczyńska zauważa, iż wstrzymanie procesu wywołało niezadowolenie niemieckiego rządu oraz stowarzyszeń branżowych, upatrujących w tym szansy dla niemieckiego przemysłu. Nie wszyscy jednak w Niemczech są za jak najszybszym podpisaniem umowy. 35 europosłów zagłosowało za przekazaniem umowy do TSUE, dominowali członkowie Zielonych (8 z 12), Die Link i AfD. Przeciwko było 54 niemieckich europosłów. Zaowocowało to rozłamem w niemieckiej polityce.

Zieloni podzieleni

– Zieloni zostali w związku z tym poddani zmasowanej krytyce w RFN – są oskarżani nie tylko o „błędną ocenę sytuacji geopolitycznej”, ale także o głosowanie z posłami AfD – zauważa Kozaczyńska.

– Kierownictwo Zielonych odcina się jednak od decyzji Parlamentu Europejskiego, wyrażając poparcie dla umowy handlowej. Zieloni eurodeputowani podnoszą argument troski o praworządność i wskazują, iż głosowanie nie dotyczyło akceptacji porozumienia per se, a jedynie zbadania jego zgodności prawnej. Sytuacja dowodzi rosnącej pozycji lewicowego skrzydła partii (sprzeciwiającego się intensyfikacji handlu międzynarodowego) kosztem tzw. realistów – wyjaśnia ekspertka OSW.

Niemcy skorzystają na umowie

Według danych Komisji Europejskiej 12 561 niemieckich firm prowadzi eksport do państw Mercosuru, z czego 72 procent to małe i średnie przedsiębiorstwa. Według wyliczeń KE eksport w omawianym kierunku wspiera istnienie 244 tysięcy miejsc pracy w Niemczech.

Kraje Mercosur to 10 największy partner handlowy Niemiec, nie należący do Unii Europejskiej. Eksport w tym kierunku jest warty 15,4 miliardów euro, a import 6,3 miliardów euro. W ramach porównania, za tymi samymi danymi, polski eksport do Mercosuru wynosi 597 miliony euro, a import 1,6 miliarda euro.

OSW / KE / Biznes Alert

Idź do oryginalnego materiału