Ukraińcy wzmacniają polską gospodarkę. Łukasz Wojdyga: ich wkład jest znaczący i pozytywny

3 godzin temu

Ukraińcy stanowią już około 5 proc. wszystkich pracujących w Polsce. Pomagają przedsiębiorstwom obsadzać wakaty, zwiększają konsumpcję, płacą podatki i coraz częściej zakładają własne firmy. Łukasz Wojdyga, dyrektor Centrum Studiów Strategicznych Warsaw Enterprise Institute, w rozmowie z ukraińskim portalem LIGA.net podkreśla, iż polska polityka migracyjna powinna lepiej wykorzystywać ich kwalifikacje.

Według danych przywołanych przez LIGA.net w Polsce pracuje w tej chwili około 758 tys. obywateli Ukrainy. Stanowią oni blisko 5 proc. wszystkich zatrudnionych oraz około dwóch trzecich pracujących w Polsce cudzoziemców. Wskaźnik zatrudnienia Ukraińców wynosi 69 proc. i jest wyższy niż między innymi w Niemczech, Czechach czy na Litwie.

Ukraińscy pracownicy są szczególnie ważni dla przemysłu, budownictwa, transportu, logistyki, handlu, hotelarstwa i gastronomii. Są to jednocześnie branże, w których przedsiębiorcy od lat mierzą się z niedoborem pracowników.

W wielu przypadkach Ukraińcy nie „wyparli” polskich pracowników z miejsc pracy, ale pomogli wypełnić wakaty, dzięki czemu polskie firmy mogły rozszerzać działalność – powiedział LIGA.net Łukasz Wojdyga, dyrektor Centrum Studiów Strategicznych Warsaw Enterprise Institute.

Oznacza to, iż zatrudnienie cudzoziemców nie musi odbywać się kosztem polskich pracowników. Przeciwnie – w wielu przedsiębiorstwach dostępność dodatkowej siły roboczej umożliwiła utrzymanie produkcji, przyjmowanie nowych zamówień i dalszy rozwój działalności.

Potrzebujemy pracowników z konkretnymi umiejętnościami

Problemem pozostaje jednak niedopasowanie kwalifikacji Ukraińców do wykonywanej przez nich pracy. Z danych przytoczonych w artykule wynika, iż choćby 68 proc. obywateli Ukrainy pracuje w Polsce poniżej swoich kwalifikacji.

Przeszkodami są między innymi niewystarczająca znajomość specjalistycznego języka, długotrwałe procedury administracyjne oraz trudności z uznawaniem ukraińskich dyplomów, certyfikatów i uprawnień zawodowych. W efekcie osoby posiadające doświadczenie jako lekarze, inżynierowie, prawnicy czy inni specjaliści często wykonują prace niewymagające ich kompetencji.

Nasza gospodarka najbardziej potrzebuje osób posiadających konkretne umiejętności, ponieważ takich pracowników brakuje. Polityka migracyjna powinna być ukierunkowana na zaspokojenie tej potrzeby. Musimy także lepiej wykorzystywać kwalifikacje osób, które już znajdują się w Polsce – zaznaczył Łukasz Wojdyga.

Zamiast tworzyć kolejne bariery, państwo powinno więc usprawnić procedury legalizacji pobytu i pracy, przyspieszyć uznawanie kwalifikacji oraz ułatwić migrantom podejmowanie zatrudnienia odpowiadającego ich wykształceniu i doświadczeniu.

Pracownicy, konsumenci i przedsiębiorcy

Znaczenie Ukraińców dla polskiej gospodarki nie ogranicza się do rynku pracy. Migranci są również konsumentami, podatnikami oraz przedsiębiorcami. W 2025 roku obywatele Ukrainy zarejestrowali w Polsce ponad 31 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych, odpowiadając za około 12 proc. wszystkich nowych rejestracji.

Łącznie w latach 2022–2025 Ukraińcy założyli w Polsce ponad 123 tys. firm. Tworzą w ten sposób miejsca pracy, świadczą usługi i rozwijają ofertę polskiego rynku.

Według raportu Deloitte przygotowanego dla UNHCR obecność Ukraińców zwiększyła polski PKB w 2024 roku o około 2,7 proc. Do 2030 roku ich wkład może wzrosnąć do 3,2 proc. Z kolei z danych Banku Gospodarstwa Krajowego wynika, iż na każdą złotówkę otrzymaną w ramach świadczeń społecznych Ukraińcy wpłacili 5,4 zł w podatkach i składkach.

Istnieją różne sposoby szacowania wkładu Ukraińców w polską gospodarkę, ale niezależnie od przyjętej metody trzeba uznać, iż jest to wkład znaczący i pozytywny – podsumował Łukasz Wojdyga.

Wyjazd Ukraińców byłby szokiem dla części gospodarki

Narastające napięcia społeczne i antyukraińskie nastroje mogą jednak sprawić, iż część migrantów zdecyduje się na wyjazd z Polski. Byłoby to szczególnie dotkliwe dla przedsiębiorstw działających w sektorach, które już w tej chwili mają problemy z rekrutacją.

Polska gospodarka nie załamałaby się z dnia na dzień, jednak masowy odpływ ukraińskich pracowników oznaczałby silny wstrząs dla konkretnych branż. Przy niskim bezrobociu i starzeniu się społeczeństwa szybkie zastąpienie setek tysięcy pracowników byłoby bardzo trudne. Alternatywą mogłaby być automatyzacja, ale wymagałaby ona ogromnych nakładów inwestycyjnych i nie w każdym sektorze byłaby możliwa.

Polska potrzebuje zatem racjonalnej polityki migracyjnej, która będzie odpowiadała na realne potrzeby rynku pracy, a jednocześnie pozwoli skutecznie integrować osoby już mieszkające i pracujące w naszym kraju. Ukraińcy nie są bowiem wyłącznie tymczasowym uzupełnieniem braków kadrowych. Stali się istotną częścią polskiej gospodarki i lokalnych społeczności.

Więcej informacji TUTAJ.

Idź do oryginalnego materiału