Tragiczna śmierć znanego w regionie przedsiębiorcy sprowadziła kłopoty na jego pracowników. Z dnia na dzień stracili pracę i zaległe (a niemałe) wynagrodzenia. Brama do firmy została zamknięta na cztery spusty, ich kontakt z wdową biznesmena jest mocno ograniczony. Po roku od tego feralnego dnia redakcja portalu Rybnik.com.pl sprawdziła, na jakim etapie jest sprawa odzyskiwania zaległych pieniędzy dla poszkodowanych pracowników.