W walce o wdrożenie bardziej rygorystycznych środków redukcji kosztów, producent samochodów Volkswagen rozwiązał wiele swoich układów zbiorowych pracy – w tym istotną umowę ramową. Według firmy, różne postanowienia tych układów wymagają dostosowania w świetle obecnej presji kosztowej, ogłosił VW po spotkaniu z przedstawicielami pracowników w Hanowerze. Rzecznik odmówił komentarza na temat dokładnej liczby rozwiązanych układów. Związek zawodowy IG Metall podał, iż jest ich dziesięć.
Według Arne Meiswinkela (58), dyrektora ds. zasobów ludzkich marki Volkswagen, sytuacja gospodarcza w branży motoryzacyjnej, a tym samym również w Volkswagenie, drastycznie się pogorszyła. „Te zmiany rynkowe mają charakter strukturalny i głęboki. Chińscy producenci napływają do Europy między innymi z tanim eksportem” – stwierdził Meiswinkel. To z kolei ogromnie zwiększa presję cenową i konkurencyjną. Dlatego środki z Planu Przyszłości 2030 muszą zostać wdrożone gwałtownie i konsekwentnie.
Złożenie wypowiedzenia z dniem 31 grudnia 2026 r. ma na celu otwarcie drogi do negocjacji. Układ zbiorowy pracy konsoliduje liczne fundamentalne regulacje dla ponad 100 000 pracowników w Niemczech. Zakładowy układ VW obejmuje łącznie 13 indywidualnych umów. Regulują one między innymi warunki pracy, czas pracy i dodatki. Przyszłościowy układ zbiorowy pracy z 2024 r. i zawarta w nim gwarancja bezpieczeństwa zatrudnienia, obowiązująca do końca 2030 r., pozostają nienaruszone.
Według przedstawicieli pracowników, pierwsze konsekwencje mogą wystąpić już w styczniu 2027 roku. Związek zawodowy IG Metall i rada zakładowa zapowiedziały swój sprzeciw. „To jawny faul przeciwko pracownikom i kolejna bezwstydna próba sięgnięcia do kieszeni pracowników” – stwierdził Thorsten Gröger (57), prezes IG Metall w Dolnej Saksonii. „Nie zaakceptujemy tego”.
Przewodnicząca rady zakładowej VW, Daniela Cavallo (51), spodziewała się zaciętej konfrontacji. „Zarząd najwyraźniej uważa, iż może nas szantażować: po prostu grożąc zamknięciem zakładów, a następnie, w kolejnym kroku, próbując przeforsować dalsze obniżki płac. Ale ten plan nie zadziała”.
Pracownicy mają wątpliwości co do wcześniejszych obietnic
W środę przedstawiciele Volkswagena, związku zawodowego IG Metall i rady zakładowej spotkali się na tzw. spotkaniu przeglądowym. Pracownicy, którzy pierwotnie zwołali spotkanie , domagali się jasności co do tego, czy i w jaki sposób VW wywiązuje się ze zobowiązań podjętych w układzie zbiorowym pracy na 2024 rok. Uważali, iż porozumienia te są zagrożone w świetle znacząco zaostrzonych planów cięć kosztów. Zarząd z kolei chciał wyjaśnić, dlaczego, z ich perspektywy, uzgodnione wówczas oszczędności nie są już wystarczające.
Układ zbiorowy pracy na rok 2024 został wywalczony z trudem. Osiągnięto porozumienie dopiero po strajkach ostrzegawczych i tygodniowym maratonie negocjacyjnym tuż przed Bożym Narodzeniem. Kompromis przewiduje redukcję 35 000 miejsc pracy w VW w Niemczech do 2030 roku. Obniżono również premie i dodatki, a podwyżki płac zostały zamrożone. W zamian, największy europejski producent samochodów zobowiązał się do powstrzymania się od przymusowych zwolnień i zamykania zakładów – i zobowiązał się do inwestycji oraz wprowadzenia nowych produktów do swoich niemieckich zakładów.
Przed spółką rysuje się historyczna restrukturyzacja
Spotkanie przeglądowe było pierwszym oficjalnym spotkaniem przedstawicieli firmy i pracowników w większym gronie od czasu decyzji rady nadzorczej z początku września. W świetle problemów w branży, nadzorcy uzgodnili z zarządem „plan na przyszłość” , mający na celu znaczne zwiększenie rentowności Volkswagena. Od tego czasu zespół zarządzający pod przewodnictwem prezesa VW Olivera Blume (58) ma misję restrukturyzacji firmy i zaoszczędzenia miliardów dolarów.
Zarząd planuje zwolnić 50 000 miejsc pracy na całym świecie w nadchodzących latach – oprócz istniejących planów redukcji w ramach grupy. Marki i spółki zależne otrzymały zadanie opracowania szczegółowych planów redukcji. Połowa z nich może dotyczyć lokalizacji w Niemczech. Konkretne programy muszą jednak zostać najpierw uzgodnione z pracownikami. Ponadto przyszłość zakładów VW w Emden, Hanowerze i Zwickau, a także zakładów Audi w Neckarsulm pozostaje niepewna w perspektywie wykraczającej poza lata 2031–2034.

1 tydzień temu






