Zacznie się już jutro. Wezwania dotrą choćby do seniorów. List otrzyma aż 235 tys. osób

21 godzin temu
Już od 2 lutego 2026 roku ponad 235 tys. Polaków otrzyma oficjalne wezwania do stawienia się przed wojskowymi komisjami kwalifikacyjnymi. Mogą to być kobiety, młodzi mężczyźni, a choćby osoby po pięćdziesiątce. To największa tego typu akcja w ostatnich latach, która wzbudza emocje i pytania o sens oraz konsekwencje obecności na komisji.
Z danych Ministerstwa Obrony Narodowej wynika, iż w 2026 roku wezwanie na kwalifikację wojskową otrzyma około 235 tys. osób w całej Polsce. Kwalifikacje mają trwać od 2 lutego do 30 kwietnia tego roku. To obowiązkowa procedura, która ma zaktualizować dane w ewidencji wojskowej oraz ustalić, czy dana osoba jest zdolna do służby. Wezwanie nie oznacza zatem automatycznego zapisu do wojska, jednak nieobecność we wskazanym terminie może skutkować karą.


REKLAMA


Zobacz wideo Amerykanie relokują żołnierzy w Polsce. Tusk zabrał głos


Kwalifikacja wojskowa 2026. Te osoby powinny spodziewać się listu
Adresaci otrzymają pisemne wezwania z konkretnymi terminami i miejscami stawienia się przed komisją. Tegoroczną kwalifikacją wojskową mają zostać objęci:


każdy mężczyzna urodzony w 2007 roku, czyli kończący w tym roku 19 lat;
mężczyźni urodzeni w latach 2002-2006, którzy do tej pory nie przeszli kwalifikacji lub nie mają przypisanej kategorii zdolności;
osoby, które w poprzednich latach zostały uznane za czasowo niezdolne do służby, ale ich stan zdrowia może się zmienić;
kobiety urodzone w latach 1999-2007, które posiadają kwalifikacje uznawane za przydatne dla wojska (na przykład wykształcenie medyczne, techniczne czy informatyczne);
pełnoletni ochotnicy oraz osoby do 60. roku życia, które dotychczas nie uregulowały swojego stosunku do służby wojskowej.


To wyraźne odejście od modelu, w którym kwalifikacja dotyczyła niemal wyłącznie młodych mężczyzn. Teraz zasadniczo każdy dorosły obywatel z określonym statusem może znaleźć się na liście.


Kwalifikacja wojskowa w 2026 roku. Lepiej tego nie ignorować
Kwalifikacja wojskowa nie jest automatycznym poborem do wojska. To formalna procedura, której głównym celem jest ustalenie kategorii umiejętności służby wojskowej i uaktualnienie ewidencji. W ten sposób komisja przyznaje jedną z czterech kategorii określających stopień sprawności danej osoby:


A - zdolny do służby wojskowej;
B - czasowo niezdolny do służby wojskowej, najczęściej przez czasowe ogólne pogorszenie stanu zdrowia. Osoby takie otrzymają ponownie wezwanie do kwalifikacji wojskowej po upływie okresu, na jaki orzeczona została niezdolność;
D - niezdolny do służby wojskowej w czasie pokoju, z wyjątkiem niektórych stanowisk;
E - trwale i całkowicie niezdolny do służby wojskowej. Osoba taka nie będzie podlegała już obowiązkowi wojskowemu.


Co ważne, obowiązek pojawienia się na kwalifikacji jest prawnie egzekwowalny. Osoby, które zignorują wezwanie bez usprawiedliwienia, mogą zostać ukarane grzywną, a o ile przez cały czas będą odmawiały stawiennictwa, wójt lub burmistrz może choćby zarządzić przymusowe doprowadzenie przez policję. To nie jest czysto papierkowa formalność. To obowiązek, który według przepisów trzeba wypełnić. Brak reakcji na wezwanie może więc skutkować poważnymi konsekwencjami. jeżeli osoba wezwana nie może stawić się na kwalifikacji wojskowej, powinna z odpowiednim wyprzedzeniem poinformować o tym adekwatny urząd i zgłosić przyczynę swojej nieobecności. Wezwanie powinno natomiast dotrzeć co najmniej na siedem dni przed wyznaczonym terminem stawiennictwa.


Źródła: rmf24.pl, portalsamorzadowy, gov.pl


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału