Zamiast miłości, szukają pracy. Co trzecia osoba wykorzystuje aplikacje randkowe w celach zawodowych

2 dni temu
Rynek pracy zmienia się w ostatnim czasie bardzo dynamicznie. Inaczej wygląda również proces poszukiwania zatrudnienia. Nie tak dawno temu duży nacisk kładło się na wygląd CV. Teraz jednak coraz więcej osób skupia się na sposobie dotarcia do pracodawcy. Wyjątkowo popularne okazują się aplikacje randkowe.
Znalezienie pracy jest ostatnio dużym wyzwaniem. W poprzednim artykule przybliżaliśmy problem ofert widmo, które zalewają portale ogłoszeniowe. Osobną kwestią jest to, iż rekruterzy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do weryfikacji CV, przez co choćby wartościowe aplikacje mogą zostać już na wstępie odrzucone. Sytuacje takie sprawiają, iż osoby poszukujące zatrudnienia muszą sięgać po inne rozwiązania. Obejmuje to nietypowe podejście do aplikacji randkowych.


REKLAMA


Zobacz wideo Pokolenie nierobów. Co to będzie z pracą [CTB odc. 59]


Na jakich aplikacjach najlepiej szukać pracy? Aplikacje rankowe zaczynają pełnić inne funkcje
Połączenie aplikacji randkowych i rekrutacji pracowników nie jest całkowicie nowym zjawiskiem. Portal pulshr.pl przypomina, iż już w 2014 roku warszawska agencja reklamowa TBWA/Tequila postanowiła w procesie rekrutacji użyć właśnie Tindera. W tym celu stworzyła dwa fikcyjne konta, które dzięki algorytmom aplikacji pomagały znaleźć odpowiednich kandydatów. W 2016 roku powstała natomiast polska aplikacja Jobsquare, działająca na zasadzie podobnej do Tindera. Umożliwiała ona szybkie znajdowanie pracy tymczasowej i pracowników (działała do 2019 roku). Oba te przypadki są jednak odmienne od obecnego trendu. W pierwszym to rekruterzy poszukiwali kandydatów, a w drugim aplikacja z założenia służyła do rekrutacji. w tej chwili to kandydaci szukają potencjalnych pracodawców z wykorzystaniem aplikacji typowo randkowych.
Zobacz też: Podatek od TikToka. Kto musi się z niego rozliczyć? Te pieniądze nie umkną fiskusowi
Jak informuje Bloomberg, osoby próbują szukać pracy i nawiązywać kontakty zawodowe przez takie aplikacje jak Tinder, Grindr czy Bumble. Ma to być przede wszystkim na zautomatyzowanie rekrutacji. Posiadanie sieci kontaktów może nam pomóc w obejściu tego problemu. o ile takiej sieci nie mamy, zaczynamy poszukiwać nowych dróg. Co ciekawe, rozwiązanie to odznacza się pewną skutecznością.


Czy aplikacje randkowe mają sens jako narzędzie do poszukiwania pracy? Badania dają interesujące wyniki
Eksperci z portalu resumebuilder.com postanowili przeprowadzić badania na temat omawianego problemu i uzyskali zaskakujące rezultaty. Aż 34 proc. z 2225 użytkowników aplikacji randkowych wykorzystywała to narzędzie do szukania pracy, a nie potencjalnego partnera. Niemal co dziesiąta osoba przyznała również, iż był to główny powód, dla którego korzystają z aplikacji. Zjawisko to nie zależy od wieku. W grupie 18-28 lat odsetek osób poszukujących pracy wyniósł 35 proc., w grupie 29-44 lata 34 proc., a dla przedziału 45-55 lat wyniósł 33 proc. Nieco częściej dotyczy to mężczyzn (37 proc. w porównaniu do 30 proc. w przypadku kobiet).


Większość osób jako powód takich działań podawała chęć rozszerzenia sieci kontaktów (63 proc. odpowiedzi). Inni chcieli wprost znaleźć zlecenie lub polecenie, a także otrzymać ofertę pracy. Część osób szukało w ten sposób mentora lub porady zawodowej. Mniejszy odsetek liczył na to, iż kontakt nawiązany przez aplikację będzie prowadzić prosto do rozmowy kwalifikacyjnej. Interesujące jest to, iż aż 88 proc. osób faktycznie udało się nawiązać relacje o charakterze zawodowym. Z kolei 37 proc. otrzymało ofertę pracy.


Źródło: pulshr.pl, bloomberg.com, resumebuilder.com


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału