W czasie L4 obowiązuje zakaz pracy, aby nie stracić świadczenia, ale pełne skupienie na swoim zdrowiu też może okazać się kosztowne. Przekonała się o tym jedna z polskich przedsiębiorczyń. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zażądał od niej zwrotu 142 tysięcy złotych. Sprawa dotyczy zakwestionowania prawa do zasiłku chorobowego w okresie niewykonywania działalności gospodarczej.
ZUS zakwestionował zasiłek na L4. Chce zwrotu 142 tys. zł

Pani Ewa prowadziła jednoosobową działalność gospodarczą od 2010 roku. W okresie jej funkcjonowania nie zatrudniała pracowników. Z informacji przekazanych przez pełnomocniczkę kobiety wynika, iż składki na ubezpieczenia społeczne oraz podatki były opłacane na bieżąco. W 2023 roku przedsiębiorczyni skorzystała ze zwolnienia lekarskiego. Po jego zakończeniu Zakład Ubezpieczeń Społecznych zakwestionował prawo do pobranych świadczeń i wydał decyzję o konieczności ich zwrotu.
Sprawa pani Ewy
Zgodnie z relacją pełnomocniczki przedsiębiorczyni w mediach społecznościowych, dr Katarzyny Kalaty, pani Ewa prowadziła jednoosobową działalność gospodarczą związaną z drobnym handlem internetowym, w tym z wykorzystaniem popularnych platform sprzedażowych. Jej firma funkcjonowała w zmiennych warunkach rynkowych, jednak niezależnie od osiąganych wyników finansowych składki ZUS oraz podatki były regulowane na bieżąco.
ZOBACZ: Rekordowe zyski banków. NBP opublikował nowe dane
Gdy zachorowała, została wykluczona z pracy na niemal rok. W tym czasie przebywała na L4. Jak wynika z relacji jej pełnomocniczki, w okresie pobierania świadczeń nie wykonywała pracy zarobkowej, co (zgodnie z art. 17 tzw. ustawy zasiłkowej) ma znaczenie dla zachowania prawa do zasiłku chorobowego.
Dr Katarzyna Kalata zaznaczyła, iż ta reguła stanowiła podstawę do zakwestionowania praw pani Ewy. "ZUS uznał bowiem, iż Pani Ewa nie prowadziła działalności gospodarczej - ale tylko w tych miesiącach, w których pobierała zasiłki. W decyzji wskazano, iż skoro z powodu choroby nie mogła osobiście wykonywać działalności i nie zatrudniała innych osób, to działalność w tym czasie… nie istniała. A skoro nie istniała – świadczenia zostały pobrane nienależnie i należy je zwrócić" - relacjonowała pełnomocniczka.
ZOBACZ: Im wyższa emerytura, tym niższa "trzynastka"? Sprawdź zasady
Uzasadnienie decyzji ZUS rodzi dla pani Ewy poważne konsekwencje finansowe: ma zwrócić 142 tysiące złotych.
Co mówią przepisy o zwolnieniu lekarskim?
Artykuł 17 Ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa stanowi jasno: "Ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia".
iStockTymczasem ZUS w piśmie uzasadniającym do pani Ewy stwierdził: "[...] przebywała Pani na zwolnieniu lekarskim, więc ze względu na chorobę nie mogła Pani w tym okresie osobiście wykonywać działalności gospodarczej, zaś nie zgłaszała Pani do ubezpieczenia innych osób w tym czasie, np. pracowników czy zleceniobiorców. Uznajemy zatem, iż rozpoczęcie działalności nastąpiło po ustaniu niezdolności do pracy z powodu choroby".
ZOBACZ: Tyle średnio zarabiają Polacy. GUS ujawnił nowe dane
Warto nadmienić, iż przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą w czasie przebywania na zwolnieniu lekarskim przez cały czas ma obowiązek opłacania składek i podatków, choć na innych zasadach niż w okresie pełnej umiejętności pracy. Tego ZUS w przypadku pani Ewy nie zakwestionował.
Bilbiografia:
- Ustawa z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 501 z późn. zm.)
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


1 godzina temu











