Bycie liderem w mrocznych czasach

3 dni temu

W ostatni weekend zostałem zaproszony na wyjątkowe wydarzenie. Grupa nieznajomych spotkała się na wieczorze makaronowym. Jedyny warunek wieczoru: wszyscy musieli na chwilę wstać i wznieść trzyminutowy toast za kogoś, kto wywarł na nich niezapomniane wrażenie.

Mógłbym napisać cały newsletter o tym wieczorze. Przemówienia były niezwykle osobiste, wzruszające, a momentami bardzo, bardzo odważne. Mówiły o hojności i cierpliwości, odwadze i człowieczeństwie. Droga Olu, drogi Janie: jeżeli to czytasz, stworzyłeś magię tego wieczoru.

Dziś jednak chciałbym wznieść toast za wszystkich z Was, którzy przeżywają trudne chwile w swoich firmach lub zespołach. Za tych, którzy muszą podejmować decyzje, których nikt nie lubi, którzy muszą ciąć budżety, reorganizować zespoły i prowadzić rozmowy, których woleliby uniknąć. A mimo to wstają rano pełni pewności siebie, mimo iż sami często nie wiedzą, co przyniesie przyszłość.

Toast za wszystkich szefów, którzy w tej chwili doświadczają mrocznej strony przywództwa. Są rozdarci między dyrektywami kierownictwa a pytaniami zespołu, a prawie nikt nie pyta, jak sobie radzą.

Jan zna tę sytuację z wielu rozmów bo jest dziekanem Wydziału Psychologii Biznesu w Wyższej Szkole w Warszawie i bada psychologiczne konsekwencje redukcji zatrudnienia. W wywiadzie „Jak poprowadzić zespół przez falę zwolnień” wyjaśnia, co jest ważne w tym okresie.

W wywiadzie przeprowadzonym przez mojego kolegę Davida Baldysiaka szczególnie niepokoi mnie szczerość, której wymaga Jan. Mówi on zwięźle i jasno: „Nigdy nie kłam!”. Każdy, kto nie wie wszystkiego, powinien to powiedzieć. Obwinianie podważa zaufanie, a lukrowana zapowiedź zwolnień może je w dużej mierze zniszczyć.

Jednocześnie prawdą jest, iż żal i gniew również potrzebują swojego miejsca w takich momentach. Liderzy nie muszą dzielić się wszystkimi emocjami, ale powinni zapewnić przestrzeń, słuchać i jasno komunikować, co będzie dalej.

Byłem również pod wrażeniem, jak wiele empatii Jan okazuje ludziom na stanowiskach kierowniczych. Wielu z nich jest bardzo zmotywowanych i odkłada na bok własne ograniczenia. Każdy, kto musi stawić czoła trudnym sytuacjom, powinien również szukać wsparcia dla siebie, na przykład poprzez coaching lub poufne rozmowy z kolegami. Myślę: każdy, kto odważy się to zrobić, zasługuje na uznanie.

Ostatecznie to właśnie ta mieszanka pomaga zespołom przetrwać takie fazy: jasna komunikacja, autentyczne wsparcie i gotowość do przyznania się do własnej wrażliwości. Życzę każdemu, kto przechodzi przez trudne chwile, jasności umysłu i ludzi, z którymi może otwarcie rozmawiać.
Idź do oryginalnego materiału