Dzieci zbierały na WOŚP koło kościoła. Ksiądz miał je przegonić. "Zaczął krzyczeć"

5 godzin temu
W czasie 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Polocu miało dojść do nieprzyjemnego incydentu z udziałem księdza proboszcza z jednej z parafii w Chełmie. Zgodnie z relacją świadka, duchowny wyszedł z kościoła i krzyczał na kwestujące w jego okolicy dzieci.
25 stycznia w niedzielę miał miejsce 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku Orkiestra zagrała pod hasłem "Zdrowe brzuszki naszych dzieci", zbierano pieniądze na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów. Jak co roku wśrod wolontariuszy z puszkami było wiele dzieci, które kwestowały w towarzystwie dorosłych.


REKLAMA


Zobacz wideo Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"


Nieprzyjemny incydent w czasie 34. finału WOŚP
Do przykrego incydentu w czasie finału WOŚP doszło w Chełmie (województwo lubelskie). Dzieci z puszkami Orkiestry ustawiły się w okolicy kościoła pw. Rozesłania Świętych Apostołów i czekały na wiernych. - Ludzie wychodzili po mszy świętej i wrzucali pieniądze do puszki. Upominali się choćby o naklejki. Wraz z ostatnimi wiernymi z kościoła wyszedł proboszcz parafii i zaczął wyganiać wolontariuszy -powiedziała w rozmowie z WP matka 10-letniej wolontariuszki.


Ksiądz krzyczał na kwestujące dzieci
Zgodnie z relacjami świadka, duchowny miał krzyczeć do małych wolontariuszy, iż mają się wynosić, bo "nie szanują katolików". - Byłam w ciężkim szoku. Nastolatki stanęły jak wryte, a dzieci pouciekały. Nikt się nie spodziewał takiej reakcji - powiedziała matka wolontariuszki. - Gdyby na spokojnie poprosił, aby odeszli... A on zaczął krzyczeć, iż sobie nie życzy, iż widział jak krążą, iż obrażają katolików. Straszył dzieci, iż kamery wszystko nagrały. Wyszedł jeszcze za bramę kościoła i odgrażał się, iż ma monitoring i zgłosi sprawę - dodała.
Grzegorz Gorczyca, szef sztabu nr 600 w Chełmie przyznał, iż słyszał o tym zajściu - Jest mi strasznie przykro z tego powodu - tym bardziej, o ile ksiądz rzuca takie słowa do dzieci i młodzieży - powiedział w rozmowie z WP. Jego zdaniem, iż księża powinni pomagać, a nie "deprecjonować aktywność młodych ludzi". - Dla mnie to kompletnie niezrozumiałe - dodał.


"Najwięcej się zbiera pod kościołami"
- Jestem wolontariuszką WOŚP od wielu lat. Kiedy zaczynałam, byłam dzieckiem i nigdy nie spotkała mnie żadna przykra sytuacja. Tym bardziej z udziałem duchownego - mówi w rozmowie z eDziecko.pl Paulina (nazwisko do wiadomości redakcji). - Zawsze kwestowaliśmy z kimś starszym, więc nikt nas nie zaczepiał. Ale z drugiej strony pamiętam też, iż ze znajomymi mieliśmy taką niepisaną zasadę, iż kościoły omijaliśmy szerokim łukiem - śmieje się.


- Najwięcej pieniędzy zawsze zbiera się pod kościołami, no ale księża potrafią przychodzić do wolontariuszy i zwracać uwagę, iż to teren prywatny i sobie nie życzą kwestowania - mówi w rozmowie z eDziecko.pl Ola (nazwisko do wiadomości reakcji). - Często tego dnia wychodzą naprzeciw WOŚP i robią własne zbiórki na chore dzieci lub Caritas i wtedy jest przepychanka między ministrantami i wolontariuszami - dodaje nasza rozmówczyni.
Zwróciliśmy się do parafii pw. Rozesłania Świętych Apostołów z prośbą o komentarz do sprawy. Czekamy na odpowiedź.
A ty? Co sądzisz o takim zachowaniu duchownego? Daj znać w komentarzu lub napisz w wiadomości do redakcji: [email protected].
Idź do oryginalnego materiału