
PZPO Ochrona zwraca uwagę na rozbieżność między projektami rządowymi dotyczącymi zatrudnienia. Podczas gdy reforma Państwowej Inspekcji Pracy ma umożliwiać inspektorom ocenę czy formy zatrudnienia w sektorze prywatnym odpowiadają cechom stosunku pracy, projekt ustawy o asystentach osobistych osób niepełnosprawnych wprowadza identyczny model zatrudnienia: z wynagrodzeniem godzinowym, limitem godzin i płatnym urlopem, ale bez przyznania formalnego etatu. Zdaniem związku, taki rozdźwięk między regulacjami państwowymi a nadzorem w sektorze prywatnym budzi pytania o spójność i przewidywalność prawa pracy.
– Państwo wymaga od asystentów obowiązków jak w pełnym etacie, a formalnie nie daje im etatu – mówi Grzegorz Wojtasik, wiceprezes zarządu PZPO Ochrona. – To pokazuje różne podejście w stosowaniu przepisów: w sektorze prywatnym inspektorzy mają prawo weryfikować cechy umów, w projektach państwowych ten sam zestaw kryteriów nie skutkuje przyznaniem etatu – dodaje.
Projekt ustawy o asystencji osobistej przewiduje wynagrodzenie godzinowe, limit 276 godzin miesięcznie oraz prawo do płatnego urlopu w wymiarze odpowiadającym 26 dniom, a także ubezpieczenie chorobowe, pozostawiając jednocześnie pracowników na umowach cywilnoprawnych. Zgodnie z kodeksem pracy i orzecznictwem Sądu Najwyższego taki zestaw kryteriów jednoznacznie kwalifikuje zatrudnienie jako etatowe.
W piątek, 30 stycznia 2026 roku, opublikowano nowy projekt ustawy o PIP. Choć wprowadzono zmiany proceduralne, takie jak możliwość odwołania od decyzji czy wiążące interpretacje Głównego Inspektora PIP, główna idea pozostaje bez zmian. Inspektorzy wciąż mają oceniać przedsiębiorców, czy dana relacja zatrudnienia „nosi więcej cech umowy o pracę niż umowy cywilnoprawnej”. Tymczasem te same kryteria w projekcie ustawy o asystentach osobistych nie prowadzą do przyznania etatu, mimo iż wynagrodzenie godzinowe, limit godzin i płatny urlop odpowiadają pełnym etatom.
– Trudno zrozumieć, dlaczego identyczne kryteria w projekcie asystentów osobistych nie skutkują przyznaniem etatu. To rozbieżne podejście osłabia wiarygodność polityki zatrudnienia i budzi wątpliwości co do spójności standardów państwowych – komentuje Wojtasik.
Polacy przeciwni reformie PIP
Badanie opinii publicznej zlecone przez PZPO Ochrona i przeprowadzone przez Ogólnopolską Grupę Badawczą w listopadzie 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1 000 dorosłych Polaków wykazało, iż projekt reformy PIP nie ma poparcia społecznego w żadnym elektoracie. 61 procent ankietowanych wyborców Koalicji Obywatelskiej sprzeciwiało się możliwości jednostronnego przekształcania B2B lub umów zlecenia w etat, w tym 38 procent zdecydowanie się sprzeciwiało, a 24 procent raczej nie popierało.
Wyraźny sprzeciw widać przekrojowo w elektoratach pozostałych partii. W Konfederacji 78 procent było przeciwnych, w Nowej Lewicy 68 procent, w Trzeciej Drodze 57 procent, a w elektoracie PiS 51 procent. choćby wyborcy Partii Razem, ugrupowania oficjalnie popierającego projekt, w 51 procentach byli przeciwni przymusowemu etatowi.
Respondenci wskazywali również cel ustawy: 52 procent wyborców KO uznało, iż chodziło o wpływy do budżetu, a tylko 36 procent wierzyło w ochronę pracowników, przy czym 32 procent stwierdziło, iż „raczej bardziej” chodzi o budżet, a 20 procent „zdecydowanie bardziej”. Wielu Polaków prognozowało także spadek pensji netto w wyniku nowych regulacji, wśród wyborców KO 53 procent, w elektoracie Partii Razem 82 procent, w Konfederacji 70 procent, a w Nowej Lewicy 67 procent.
Badanie zostało przeprowadzone metodą CATI w dniach 25–28 listopada 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych mieszkańców Polski.






