Większość sklepów Dino Polska nie wzięła udziału w strajku ostrzegawczym. Branżowy serwis szacuje, iż dwugodzinna przerwa w pracy miała miejsce najwyżej w kilkudziesięciu z trzech tysięcy placówek sklepu. Wcześniej związkowcy alarmowali o próbach zastraszania pracowników i utrudnianiu legalnego protestu.