W Kaufland Polska strajk wisi na włosku. Już od dłuższego czasu zarząd i związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy są w sporze, którego nie mogą zakończyć. W połowie sierpnia wydawało się, iż zgoda jest blisko, ponieważ na 13 sierpnia wyznaczono spotkanie zwaśnionych stron. Do spotkania jednak nie doszło, ponieważ władze sieci odrzuciły listę osób upoważnionych przez związek do dialogu.
- Władze Kauflandu odmówiły udziału w dialogu, odrzucając listę osób upoważnionych przez związek do wzięcia w nim udziału. To kolejne naruszenie prawa - czytamy na profilu związkowców z Konfederacji Pracy na Facebooku. Do spotkania 13 sierpnia nie doszło, a związkowcy oficjalnie mieli usłyszeć, iż zarząd sieci "nie będzie rozmawiał z osobami, które mają naruszać dobra osobiste". Sprawa znalazła finał przed sądem w Bełchatowie, który ją umorzył.Reklama
Postulaty związkowców: podwyżka i przestrzeganie prawa. Kaufland ma czas do 30 sierpnia
Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy nie składają broni. Dali sieci Kaufland czas do 30 sierpnia, by spełnić dwa postulaty, które zostały przedstawione kierownictwu na piśmie. Te dwa warunki stawiane przez pracowników to:
1200 zł podwyżki wynagrodzenia zasadniczego pracownika sieci Kaufland od 1 stycznia 2026 roku,poszanowanie wolności i przestrzeganie prawa.
Przedstawiciele sieci mają wskazywać w odpowiedzi na postulat finansowy, iż w ciągu ostatnich 5 lat pensje pracowników sieci Kaufland wzrosły o 30 proc., ale to tylko oburza związkowców. - Nie patrzą, jaka w tym czasie była inflacja. Nasze wypłaty kręcą się cały czas wokół pensji minimalnej. Niestety nie są to zarobki, które wystarczają na godne życie - mówi Jolanta Żołnierczyk z OPZZ Konfederacja Pracy cytowana przez portal "Wiadomości Handlowe".
Szczególnie dokuczać personelowi ma odpływ pracowników, który prowadzi do zwiększenia się liczby obowiązków osób wciąż pracujących. Coraz częściej ma odbijać się to na zdrowiu zatrudnionych. - Warunki pracy z roku na rok są coraz gorsze, a wynagrodzenia ledwo wystarczają na życie. Pracownicy zarabiają w okolicach najniższej krajowej. Harujemy za czterech, a w zamian słyszymy tylko wymówki - podkreśla Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie w odpowiedzi dla dziennika "Fakt".
Kaufland w Polsce czeka paraliż? Sieć dostała czas do 30 sierpnia
Do 30 sierpnia na realizację postulatów przez władze sieci czekają związkowcy i jej pracownicy. Co jednak, jeżeli kierownictwo niemieckiej sieciówki się nie ugnie? "Nieuwzględnienie naszych żądań do 30 sierpnia 2025 roku traktować będziemy jako wszczęcie sporu zbiorowego" - podkreśla związek.
W takim wypadku Konfederacja Pracy zastrzega sobie prawo do przeprowadzenia strajku ostrzegawczego i generalnego. Sytuacja między związkowcami i kadrą kierowniczą sieci jest tak napięta, iż ci pierwsi już w zasadzie zaczęli przygotowywać się do strajku. We wrześniu prawdopodobnie odbędą się spotkania z pracownikami wszystkich sklepów Kaufland w sprawie przeprowadzenia akcji strajkowych.
- jeżeli dojdzie do strajku, Kaufland odczuje to w całej Polsce - zapewnia przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy.
Przemysław Terlecki