Związek zawodowy zapowiada referendum strajkowe w wielkiej sieci handlowej.
Jak informuje portal Tysol.pl, fiaskiem zakończyła się ostatnia runda negocjacji prowadzonych przez „Solidarność” z szefostwem sieci Biedronka w ramach sporu zbiorowego. Mimo udziału mediatora z ministerstwa pracy, rozmowy zakończyły się bez efektów. Związek zawodowy zapowiada referendum strajkowe.
Spór zbiorowy związkowców z władzami Biedronki trwa od lutego. Obejmuje on etapy wymagane przez polskie prawo, w tym kilka rund negocjacji i mediacji. Ostatnia z takich rund nie przyniosła rezultatów. Gabriela Kaim, przewodnicząca „Solidarności” w Biedronce, powiedziała przed kilkoma dniami: „Spotkanie trwało około pół godziny. Po raz kolejny okazało się, iż pracodawca nie ma zamiaru rozmawiać o naszych postulatach, mimo iż my byliśmy gotowi do kompromisu w wielu kwestiach. Kontynuowanie negocjacji w takiej formule jest niemożliwe, dlatego jesteśmy zmuszeni do przeprowadzenia referendum strajkowego”.
Związkowcy domagają się podwyżek płac, wprowadzenia premii frekwencyjnej dla grup pracowników, którzy dzisiaj są pozbawieni tego elementu wynagrodzenia, zwiększenia liczby pracowników w sklepach sieci, skrócenia godzin pracy maksymalnie do godz. 22.00. Zarząd sieci handlowej odmawia zrealizowania tych postulatów.
Kolejnym przewidzianym przez prawo etapem sporu zbiorowego jest referendum strajkowe. Aby mogło dojść do legalnego strajku musi ono mieć frekwencję ponad 50% zatrudnionych, a większość z nich musi opowiedzieć się za strajkiem.
Szefowa „Solidarności” w sieci Biedronka zapowiedziała, iż terminy i inne szczegóły referendum strajkowego zostaną ogłoszone wkrótce.

5 dni temu






